Wybuch smartfona za 4000 zł? Zobaczcie Note 7 w akcji

0
fot.baidu.com

Wybuchające telefony to dziś rzadkie zjawisko. Jednak co jakiś czas słyszymy o takich przypadkach. Właśnie kolejnym z nich jest Samsung Galaxy Note 7, który samoistnie wybuchł podczas ładowania. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

 

Premiera Samsunga Galaxy Note 7 już za nami, czas na realizacje złożonych zamówień oraz regularną sprzedaż u wszystkich resellerów. W niektórych krajach klienci mogą się już cieszyć swoim najnowszym Note 7, który teraz sprawdzany jest w realnych warunkach użytkowania. Długo nie trzeba było czekać, aby najnowszy biznesowy flagowiec pokazał się od tej złej strony. Najpierw problemy z wydajnością, potem z rysikiem, a teraz jeszcze wybuch urządzenia podczas ładowania. Wybuchające smartfony nie są dla nas nowością mimo, że jest to rzadkie zjawisko, to jak widać zdarza się nawet „najlepszym”.

Niestety portal Baidu nie podaje wiele szczegółów całej sytuacji. Wiemy natomiast, że użytkownik skorzystał z przejściówki z microUSB do USB typu C, co było następstwem wybuchu urządzenia. W tym przypadku trudno nam spekulować, czy smartfon był ładowany oryginalną ładowarką, czy też zamiennikiem. To akurat teraz nie jest istotne, ponieważ jest już po fakcie. Jedną z teorii jest wadliwa przejściówka, która mogła zostać wykonana ze słabej jakości tworzywa. Niestety są to tylko domysły i nie ma żadnych oficjalnych i potwierdzonych informacji na ten temat. Nam pozostaje tylko uważać na nasze smartfony i zawsze ładować je zgodnie z zaleceniami producenta.

Źródło: Baidu