Myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać do zalet codziennego odkurzania i mycia podłogi, szczególnie w domach, w których mieszkają zwierzęta. Wiem jednak, że nie każdy może pozwolić sobie na to, aby codziennie biegać z odkurzaczem i mopem po domu. Na szczęście jest na to inne rozwiązanie, które nie będzie wymagać dużego zaangażowania z naszej strony. Mowa o odkurzaczach automatycznych, które dodatkowo mają funkcję zmywania podłogi. Świetnym przykładem może być testowany przeze mnie robot sprzątający Viomi SE.

Viomi SE to robot sprzątający, który został wyposażony w innowacyjne rozwiązania, które sprawiają, że praca odkurzacza może być jeszcze skuteczniejsza. Odkurzacz między innymi posiada nowoczesny radar laserowy, dzięki czemu skutecznie omija wszystkie przeszkody, oraz system odkurzania i mopowania, który zadba o porządek w naszym domu.

Testowany przeze mnie odkurzacz pochodzi od Viomi Polska. I choć odkurzacz można też zamówić ze sklepów za granicą, to ze względu na czas dostawy oraz łatwość obsługi gwarancyjnej, zdecydowanie polecałabym jego zakup w Polskim sklepie. W takim przypadku nie musimy też martwić się o kurs dolara i dodatkowe koszty przewalutowania podczas płatności internetowej.

VIOMI SE – opakowanie i zawartość

Odkurzacz otrzymujemy zapakowany w kartonowe pudełko. W środku poza samym robotem znajdziemy: stację ładującą, ładowarkę, panel mopujący, dwie szmatki do mycia podłogi, 2 szczotki przednie (1 zapasowa), pojemnik 2 w 1 (na kurz i wodę) oraz instrukcję obsługi. Dużym plusem jest to, że instrukcję otrzymujemy w języku polskim.

Sam robot ma wymiary 35 × 35 × 9,45 cm i waży 4,4 kg. Wyposażony został w silnik o mocy 33 W  (maksymalna siła ssąca 2200 Pa) oraz baterię o pojemności 3200 mAh. Z przodu odkurzacza znajduje się elastyczny zderzak, który posiada też sensor odpowiedzialny za dokowanie odkurzacza do stacji ładującej. Na górnej pokrywie producent umieścił dwa przyciski (włączniki i powrót do bazy) oraz wieżyczkę z laserem, który odpowiada za skanowanie otoczenia.

Pod otwieraną klapą znajdziemy pojemnik z dwoma komorami: 300 ml na kurz oraz 200 ml na wodę. Niedaleko producent umieścił też szczoteczkę z nożykiem do przecinania włosów, która w przypadku czyszczenia głównej szczotki może okazać się bardzo przydatna. Pojemnik posiada filtr z boku HEPA, który po wyjęciu pozwala na opróżnienie pojemnika na kurz. Na górze pojemnika znajdziemy za to gumową zatyczkę, która zabezpiecza komorę na wodę do mopowania.

Co kryje się pod spodem? Z przodu znajduje się obrotowe kółko, które odpowiada za sterowanie odkurzaczem. Napędzają go natomiast dwa większe koła umieszczone po bokach. Odkurzacz z przodu posiada obrotową szczotkę, która odpowiada za zmiatanie śmieci oraz szczotkę główną, która posiada włosie do przeczesywania dywanów oraz silikonowe wstawki, które sprawiają, że odkurzacz lepiej radzi sobie ze zbieraniem sierści i włosów. Na spodzie znajdują się też sensory antyspadkowe, dzięki którym odkurzacz wykrywa schody. Od dołu znajduje się też miejsce, gdzie dodatkowo możemy wpiąć jednym ruchem panel z zamontowaną szmatką do mopowania.

Viomi SE – pierwsze użycie

Po wyjęciu robota z opakowania warto wraz ze stacją ustawić go w łatwo dostępnym miejscu. Stację można ustawić pod meblem, na przykład pod kanapą, ale najważniejsze, aby nie była niczym zastawiona z przodu oraz po bokach. Takie ustawienie mogłoby utrudnić robotowi łatwy wyjazd oraz powrót do bazy. Przed pierwszym odkurzaniem warto zostawić robota w stacji ładującej, aż naładuje baterię do pełna, co w zależności od poziomu baterii trwa maksymalnie do 4 godzin.

Jeśli w prosty sposób chcemy wysłać robota do podstawowej pracy, wystarczy skorzystać z przycisku, a w razie potrzeby drugim przyciskiem odesłać go do bazy ładującej. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie jednak sparowanie robota z aplikacją na telefonie, która umożliwi nam wykorzystanie wszystkich możliwości urządzenia.

Aplikacja Xiaomi Home dostępna jest na telefony z systemem Android oraz iOS. Po jej uruchomieniu krok po kroku poprowadzi nas przez proces parowania urządzenia z siecią Wi-Fi w domu. Dobra wiadomość jest też taka, że aplikacja jest dostępna w języku polskim. Niestety nie wszystko zostało idealnie przetłumaczone, ale to zdecydowane ułatwienie.

Na głównej stronie aplikacji otrzymamy możliwość szybkiego ustawienia rodzaju sprzątania: samo odkurzanie, odkurzanie i mopowanie lub samo mopowanie. W zależności od wyboru będziemy mogli ustawić też jedną z czterech mocy ssania odkurzacza oraz jeden z trzech poziomów zużycia wody do mycia podłogi. Na stronie głównej znajduje się również menu ukryte pod trzema kropkami, które zawiera dodatkowe funkcje robota, które okażą się przydatne, jak już uda nam się zmapować mieszkanie. Aby to zrobić, wystarczy po prostu uruchomić pierwsze sprzątanie.

Po rozpoczęciu sprzątania robot przy pomocy laserowego skanera zacznie analizować pomieszczenie, a następnie ruszy do sprzątania. W tym czasie w aplikacji będziemy mogli obserwować, jak robot zapisuję mapę. Sprzątanie rozpocznie się od objechania wszystkich krawędzi mieszkania, co pozwoli na stworzenie dokładnej mapy, dopiero w kolejnym kroku robot ruszy w środek mieszkania, aby dokładnie wysprzątać całą powierzchnię.

Viomi SE – funkcjonalność

W pełni naładowana bateria powinna pozwolić na odkurzenie 200 m2 w trybie cichym. Jeśli jednak w trakcie sprzątania jej zabraknie, to robot wróci do stacji, aby się podładować, a następnie wróci do pracy w miejscu, w którym wcześniej ją przerwał. Jak realnie bateria sprawdza się na co dzień? W przypadku odkurzania dołu w moim domu zgodnie z danymi z aplikacji robot czyści około 49 m2. Na trzecim poziomie mocy spokojnie daje radę objechać cały dół domu, a po zakończeniu zostaje mu jeszcze ponad 30% baterii. W przypadku, gdy ustawiam odkurzanie na drugi poziom mocy ssania oraz mopowanie na 3 poziom, robot na raz sprząta cały dół, ale do bazy wraca z baterią na poziomie 4%.

Wbudowany laser sprawia, że robot bardzo szybko odnajduje się w pomieszczeniu i bez problemu trafia szybko w miejsce, które wybieramy na przykład do miejscowego, szybkiego sprzątania. Jak robot radzi sobie z omijaniem przeszkód? Moim zdaniem bardzo dobrze, choć wcale nie oznacza to, że niczego nie będzie dotykać. W większość przeszkód takich jak nogi od stołu i krzeseł robot delikatnie uderza zderzakiem, ale robi to bardzo delikatnie. Sam zderzak jest też elastyczny, więc robot nic nie obija.

Bardzo cieszy mnie też to, że robot zapisuje do 5 map w pamięci, dzięki czemu świetnie sprawdzi się w domach. Po stworzeniu mapy dodatkowo będziemy mogli też podzielić mieszkanie na pokoje lub strefy, które można dowolnie nazwać. Dzięki remu na przykład robota kilka razy dziennie mogę wysłać w okolice klatki mojej papugi, która czasami lubi wyrzucić coś na podłogę. Na mapę możemy też ponanosić wirtualne ściany oraz strefy zakazane, które robot podczas sprzątania będzie omijać.

W aplikacji możemy ustawić dokładny harmonogram sprzątania. Dzięki temu robot sprzątający będzie w określonych dniach i godzinach rozpoczynać swoją pracę. Możemy też ustawić oddzielne dni sprzątania oraz moc ssania w różnych pokojach.

Viomi SE – jak radzi sobie na co dzień?

W przypadku robotów sprzątających wiele osób przykłada duże znaczenie do głośności pracy urządzenia. Dla mnie przede wszystkim liczy się skuteczność sprzątania. W przypadku Viomi SE tryb cichy jest oczywiście słyszalny, ale bez problemu radzi sobie z lekkimi zabrudzeniami i nie powinien szczególnie przeszkadzać nawet podczas pracy. Tryb cichy bez problemu radzi sobie na przykład z zebraniem z podłogi rozsypanych płatków jaglanych i owsianych.

Bardzo dużą zaletą tego robota sprzątającego jest też to, że bez problemu radzi sobie z podjazdem pod progi oraz wydany z dłuższym włosiem. Dla mnie ma to bardzo duże znaczenie, bo większość testowanych przeze mnie odkurzaczy automatycznych miała z tym bardzo duży problem. Oczywiście im dłuższe włosie, tym robot może mieć większy problem z dokładnym odkurzeniem, dlatego jako uzupełnienie warto raz w tygodniu wykonać po prostu zwykłe odkurzanie dywanów.

Jak radzi sobie Viomi SE z myciem podłogi? Przed sprzątaniem wlewamy wodę do pojemnika na wodę, a do robota podpinamy panel ze szmatką do mycia podłogi. W trakcie jednoczesnego sprzątania robot odkurza powierzchnię i od razu przeciera ją szmatką, na którą wydostaje się woda z pojemnika, aby stopniowo ją nawilżać. Pamiętajcie też o tym, że robota można wysłać na samo zmywanie podłogi. Podczas korzystania z trybu mopowania możemy wybrać zwykłą szmatkę, która po prostu umyje podłogę lub zdecydować się na szmatkę z przedziałkiem, która od razy będzie przecierać na sucho zwilżoną przez odkurzacz podłogę.

Czy warto kupić Viomi SE?

Viomi SE to robot sprzątający o dużych możliwościach, którego możemy kupić w świetnej cenie 1 199 zł. W podobnym budżecie trudno znaleźć inny odkurzacz automatyczny z funkcją mopowania, który posiadałby podobne funkcje. Bez problemu poradzi sobie z podjechaniem pod progi i grubsze dywany. Bardzo dobrze odnajduje się w pomieszczeniu, a w przypadku ustawionego harmonogramu sprzątania, będziemy musieli pamiętać tylko o tym, aby co jakiś czas opróżnić pojemnik na kurz i inne nieczystości.