20% Dark Netu uziemione po ataku Anonimowych

0
fot. anonofficial.com

Ponad 10 tysięcy stron z domeną .onion przestało działać z powodu ataku hakerskiego. Za włamanie odpowiada grupa, która identyfikuje się z Anonimowymi, najbardziej znanymi hakerami na świecie.

 

Ostatnimi czasy o Anonimowych było dość cicho. Teraz jednak zaskoczyli sporą część Deep Webu, czyli ukrytej sieci, która dostępna jest dopiero po instalacji przeglądarki, obsługującej tzw. trasowanie cebulowe.

fot. twitter @ Sarah Jamie Lewis

Z początku wyświetlał się komunikat o planowanym włamaniu na stronach hostingowanych na serwerach Freedoom Hosting II, którego pierwowzór zawierał ogromną ilość dziecięcej pornografii. Po kilku godzinach przestały one działać. Łącznie 10 613 stron przestało istnieć w Dark Webie, w tym strony z materiałami pedofilskimi (podobno stanowią one ponad połowę wszystkich witryn), fora hakerskie oraz wiele innych.

Grupa hakerów oferuje zwrot skradzionych danych z witryn w zamian za 0.1 bitcoina, lub około 100 dolarów, jednak oferta wydaje się niezbyt poważna i zapewne nawet po przekazaniu pieniędzy dane nie zostaną zwrócone. Atak miał być wymierzony w pedofilów i nie sądzę, by Anonimowi chcieli zwracać takie materiały właścicielom witryn.

Badaczka ukrytej sieci, Sarah Jamie Lewis, informuje, że ofiarą padły również prywatne i polityczne blogi. Jest to ogromny cios dla Freedoom Hosting II.

Czym jest Dark Web?

Dark Web to najgłębszy poziom sieci, która niewidoczna jest dla normalnych użytkowników. Znajdziemy w nim mnóstwo nielegalnych treści, w tym pornografię, pornografię dziecięcą, sklepy z bronią, narkotykami, usługi hakerskie a także różne fora hakerskie, na których można kupować chociażby wykradzione dane.

Raw Science

Mnóstwo osób nie ma w ogóle pojęcia o ukrytej sieci, ponieważ nie jest ona dostępna z poziomu zwykłych przeglądarek, takich jak Chrome, Safari, Firefox, Opera czy Vivaldi. Dark Web oparty jest o technologii trasowania cebulowego, nazywanego TOR-em. Aby dostać się tam, musimy wyposażyć się w przeglądarkę, która obsługuje TOR. Szukanie informacji w tej sieci nie jest jednak łatwe, ponieważ nie ma wyszukiwarek, takich jak Google czy Bing. Większość adresów domen jest tam przekazywana ustnie bądź przez prywatne, zaszyfrowane maile. Do sporej liczby forów potrzebujemy zaproszenia od już zalogowanego tam użytkownika.