Recenzja monitora Philips 221S6QUMB/00

0

Kupując niedrogi monitor jego przyszły użytkownik oczekuje od niego zazwyczaj wszystkiego. Będzie go w końcu wykorzystywać do grania, oglądania filmów, codziennej pracy czy edycji zdjęć. W większości przypadków ma on pracować z komputerem stacjonarnym. Philips jednak wychodzi na przeciw użytkownikom laptopów prezentując monitor , który idealnie sprawdzi się jako dodatkowy monitor do laptopa, który nie posiada innych złącz niż USB.

 

Opakowanie i wygląd

Monitor otrzymujemy zapakowany w duże kartonowe pudełko. Po jego otwarciu naszym oczom ukazuje się styropian, który zabezpiecza nasz monitor. Samo urządzenie dodatkowo jest zabezpieczone folią. Ponadto w opakowaniu znajdziemy zasilacz, kabel do podłączenia monitora, instrukcję oraz gwarancję.

Samo monitor możemy bardzo prosto złożyć, bez użycia dodatkowych narzędzi. Jego demontaż jest równie prosty. Philips 221S6QUMB/00 dzięki zastosowanej matrycy AH-IPS pozwala na bardzo dobre odwzorowanie koloru przy kącie wynoszącym nawet 178 stopni. Cały produkt razem z podstawką ma maksymalne wymiary 511 x 483 x 227 mm. Cały zestaw razem z podstawką waży 4,9 kg, nie ma to jednak znaczenia, ponieważ nie będziemy go za często przenosić.

Model 221S6QUMB wykonany jest z czarnego dobrze spasowanego plastiku. Przy dolnej krawędzi znajduje się srebrny napis z nazwą producenta. Po obu stronach napisu znajdują się głośniki, o mocy 2W każdy. Na tylnej części monitora w zagłębieniu znajdziemy wszystkie niezbędne do pracy porty: audio (mikrofon, słuchawki/głośniki), port internetowy, 2 porty USB oraz port USB typu B, który służy nam do podpięcia do komputera.

Po drugiej stronie znajduje się miejsce na przewód zasilający. Przez zastosowanie w nim własnego interfejsu sieciowego oraz układu dźwiękowego z dwoma głośnikami monitor do najcieńszych nie należy. Z tyłu nóżki znajduje się dodatkowy uchwyt do poprowadzenia kabli, tak aby w codziennej pracy nam nie przeszkadzały a nasze biurko wyglądało estetycznie. Na obudowie nie znajdziemy żadnych przycisków pozwalających na sterowanie urządzeniem.

Użytkowanie

Monitor pozwala nam na swobodną regulacje wysokości monitora o kilkanaście centymetrów, oraz zmianę kąta ułożenia wyświetlacza w zakresie od -5 do 20 stopni. Na boki możemy go wychylić po 75 stopni w każdą stronę. Dzięki temu swobodnie możemy dostosować jego ustawienia do naszych preferencji.

Producent zastosował tu technologię Flicker-free, która koryguje jasność i ogranicza migotanie. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że nasze oczy „zmęczą się” mniej niż przy niektórych modelach konkurencji.

Czym się wyróżnia? Pozwala na podłączenie i pełną komunikację za pomocą kabla USB. Dodatkowo możemy duplikować porty np. taki jak internetowy, dźwiękowy czy USB. Od razu po podłączeniu go do mojego laptopa (Dell XPS), od razu zainstalowały się niezbędne sterowniki i mogłam rozpocząć pracę z zewnętrznym monitorem. Dzięki temu, że do połączenia wykorzystujemy jedynie jeden kabel ze złączem USB w prosty i szybki sposób w zależności od potrzeb możemy zmieniać źródłowe urządzenia, przykładowo 2 laptopy lub laptop i komputer stacjonarny.

Monitor o wielkości 22 cali gwarantuje nam obraz w wielkości 21,5 cala w jakości Full HD (przekątna wyświetlania to 54,6 cm). Ze względu na brak zastosowania przycisków na obudowie musimy się zdać na stałą jasność oraz kolory monitora. Windows pozwala jedynie na regulacje jasność ekranu głównego.

Podsumowanie

Monitor bardzo dobrze sprawdzi się do codziennej pracy zarówno w domu czy biurze. Stosunkowo niska cena, bardzo proste podłączenie to bardzo duże plusy dla tego modelu. Miłośnicy gier komputerowych mogą czuć lekki niedosyt przez brak możliwości ustawień monitora, ale w tej cenie nie możemy wymagać wszystkiego. Jeśli szukasz prostego monitora, który da Ci dużą swobodę warto rozważyć zakup Philipsa 221S6QUMB. Dostępny jest on w cenie od 680zł.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRecenzja kamery Samsung Gear 360
Następny artykułRecenzja telefonu LG X Cam

Miłośniczka gadżetów i nowych technologii. Prywatnie: studentka prawa, księgowa i opiekunka papugi. Uwielbiam muzykę na żywo – spotkacie mnie na większości festiwali w Polsce, a już na pewno na każdym koncercie The Prodigy. Wielka fanka serialu Suits. Jestem zadowoloną właścicielką HTC 10. Postaram się pokazać Wam, że kobieta też może interesować się telefonami i gadżetami z „męskiego” świata.