Maklerzy masowo zastępowani programistami

1
fot. naturalwayforhealth.com

Wall Street, giełda, na której wielu dorobiło się milionów, ale wielu również je straciło. A co, gdyby za pomocą algorytmów przewidywać zachowania rynku i obliczać potencjalny zysk? Tak robi Goldman Sachs i, jak mówią przedstawiciele, to się opłaca.

 

Zawsze imponowali mi maklerzy – ludzie, którzy potrafili zarobić ogromne pieniądze, operując akcjami oraz walutami. Widok przepełnionej ludźmi giełdy z mnóstwem ekranów, na których pełno wykresów oraz zielonych i czerwonych napisów, jest Wam pewnie dobrze znany. Wszyscy również dobrze wiedzą, jakie ryzyko jest związane z tą „grą”.

fot. Sokratis.it

Dlatego też banki i inne instytucje finansowe dążą do zwiększania zysków i zmniejszania strat w grze na giełdzie. Okazuje się, że coraz więcej podmiotów decyduje się na redukcje kadry maklerskiej, powiększając w zamian dział IT. Mile widziani są programiści, specjalizujący się w algorytmach, które pomagają analizować rynki i prognozować przyszłość instrumentów finansowych.

Goldman Sachs, największy bank inwestycyjny na świecie, dzieli się informacją, że już 9 tysięcy, czyli 1/4 pracowników to specjaliści z zakresu technologii. Zgodnie z informacjami MIT Technology Review, w 2000 roku tylko jeden dział w głównej siedzibie banku zatrudniał 600 maklerów. Dzisiaj pozostało ich dwóch, w towarzystwie 200 informatyków. Jeden z członków zarządu banku, Marty Chavez, stwierdził, że teraz czterech maklerów zastąpi jeden programista, efekt jego pracy będzie porównywalny, a czasem nawet lepszy.

Za tym trendem podążają również inne banki, przykładem może być UBS. Po lewej widzimy całe piętro działu wypełnione maklerami, teraz stoi prawie puste:

fot. Liz Ann Sonders / Twitter

Redukcja liczby pracowników to czysty zysk dla instytucji, zaś technologia, którą umieją wykorzystywać programiści, zapewnia bankom porównywalną efektywność i wydajność pracy. Proces automatyzacji działa coraz prężniej, zaś specjaliści IT są potrzebni. Takie przykłady pokazują, że praca w tym zawodzie ma świetlaną przyszłość oraz oczywiście eksperci mogą liczyć na spore zarobki.

  • Adam Wiesławski

    Świetny artykuł, nie mniej warto wspomnieć że chodzi tutaj głównie o sztuczne sieci neuronowe, które są w stanie się uczyć, jak również algorytmy genetyczne, które działają podobnie jak nasza reprodukcja, z każdym kolejnym pokoleniem uzyskujemy kolejną mutację „genu”, i jego „udoskonalenie”.