Samsung Galaxy S10, S10+ i S10e zostały oficjalnie zaprezentowane

0
Seria modeli Samsung Galaxy S10 / fot.prasowe

Oficjalna premiera flagowców Samsung Galaxy S10, S10+ i S10e nie była owiana zaskoczeniem. To wszystko za sprawą sporej ilości przecieków, między innymi oficjalnej reklamy w Tv (internetowej) powyższych smartfonów na dzień przed premierą. Potwierdzenie w San Francisco było tylko zakończeniem niekontrolowanych wycieków informacyjnych. Czy warto było czekać na wszystkie urządzenia?

 

Na pierwszy rzut oka topowe flagowce różnią się konkurentów przede wszystkim niekonwencjonalnym notchem. Samsung nie chciał tworzyć nowych wcięć dla swoich flagowców. Na ekranie aż trzech telefonów pojawiła się “dziurka” – w której umieszczono moduł fotograficzny. Na tegorocznej premierze mogliśmy ujrzeć nie 2, a 3 smartfony, czyli Samsung Galaxy S10, Samsung Galaxy S10+ oraz “budżetową” wersję Samsung Galaxy S10e, który ma konkurować między innymi z iPhone’em XR. Widać, że koreańska firma szybko odpowiada na propozycje Amerykanów. Czy słusznie? O tym przekonamy się poznając ich specyfikacje.

Samsung Galaxy S10e

Okrojona wersja, bo tak możemy określi model S10e to przede wszystkim ofensywna odpowiedź na iPhone’a XR. Ten ciut słabszy posiada 5,8 cala wyświetlacz Dynamic AMOLED. Mówi się, że różnice między pozostałymi modelami są kosmetyczne, otóż nie do końca. Ekran Dynamic AMOLED posiada rozdzielczość Full HD+ (2280×1080), 19:9, Infinity-O, co wyróżnia model Samsung Galaxy S10e na tle swoich starszych braci dość mocno. Producent postanowił również wyprostować nieco swój ekran dla tego modelu, co według mnie może przypominać takie porównanie do Samsunga Galaxy S7 (oczywiście tylko płaskim ekranem).

Smartfony Samsung Galaxy S10 S10+ S10e / fot.samsung.com

Model S10e to nie tylko spory wyświetlacz. Producent podczas produkcji włożył do środka procesor Exynos 9820 (2,7 GHz + 2,3 GHz + 1,9 GHz, 8nm, Mali-G76MP12) współpracujący z 6GB pamiecią RAM oraz 128 GB pamięcią flash przeznaczoną dla użytkownika końcowego. Zdziwiłbym się, gdybyśmy producent poskąpił tej pamięci, ponieważ konkurencja nie śpi i cały czas podnosi poprzeczkę narzucając tym samym rynkowe tępo. Przejdźmy jednak do fotografii mobilnej, a dokładnie do tego czym będziemy mogli wykonać zdjęcia w modelu Samsung Galaxy S10e. Głównym modułem fotograficznym jest podwójny aparat 12 MP (f/1.5-2.4) z dodatkowym oczkiem 16 MP, FF, f/2.2 (umożliwiającym wykonanie zdjęcia szerokokątnego). Za kamerkę do selfie odpowiada 10 MP (f/1,9, 80°) moduł, który został ukryty w zyskującej stopniowo na popularności dziurce (znajdującej się w prawej górnej części ekranu). Można by powiedzieć, że to inna forma notcha.

Samsung Galaxy S10e / fot.prasowe

Przechodząc dalej warto zwrócić uwagę, że telefon Samsung Galaxy S10e jako okrojona wersja faktycznie nie posiada niektórych ciekawych rozwiązań. Jednym z nich jest sensor (ultradźwiękowego) czytnika linii papilarnych znajdujący się na ramce, a nie pod wyświetlaczem jak to ma miejsce w wyższych modelach. Czas przejść do ładowania oraz banku enegrii, który w przypadku modelu S10e plasuje się następująco. Na pokładzie znajdziemy akumulator 3100 mAh z możliwością naładowania smartfona zarówno przewodowo QC 2.0 15W, jak i bezprzewodowo z możliwością ładowania zwrotnego, czyli oddawania energii innym urządzeniom (PowerShare).

Ładowanie bezprzewodowe zwrotne Samsung Galaxy S10+/ fot.oficjalna reklama Samsung / kanał YouTube B2k6

Z takich bardziej przyziemnych kwestii możemy liczyć na DualSim (hybryda), wodoszczelność, USB typu C 3.1, złącze jack 3,5 mm oraz NFC i głośniki stereo. Zdziwiłbym się, gdyby smartfona nie posiadał takiego standardu komunikacyjnego w cenie 3299 złotych. 

Samsung Galaxy S10

Drugim smartfonem w nowej rodzinie Galaxy, jest model Samsung Galaxy S10. Jego specyfikacja jest już znacznie lepsza. Producent przede wszystkim zwiększył powierzchnię wyświetlacza do 6,1 cala w rozdzielczość QHD+ (3040×1440) z proporcją ekran 19:9, Infinity-O, Dynamic AMOLED. Tym razem ekran w porównaniu do modelu S10e jest zagięty. Jeśli chodzi o procesor, to według danych producenta mamy tutaj dokładnie ten sam topowy procesor Exynos 9820, 2,7 GHz + 2,3 GHz + 1,9 GHz, 8nm, Mali-G76MP12. Dla przypomnienia warto dodać, że procesor to najnowsze dziecko Samsunga. W porównaniu do modelu S10e znajdziemy tutaj nie 6, a 8 GB pamięci RAM oraz 128 lub 512 pamięci flash (pojemność będzie uzależniona w zależności od rynku oraz przede wszystkim ceny).

Samsung Galaxy S10 / fot.prasowe

Jak możecie zobaczyć. Tylna pokrywa nie ma już charakterystycznego kółeczka (czytnika linii papilarnych). W tym roku producent chcąc dorównać konkurencji np. Oppo postanowił zamontować ultradźwiękowy czytnika linii papilarnych w ekranie.

Czytnik ultradźwiękowy Samsung Galaxy S10 / fot.samsung.com

Pokrywę baterii zamiast czytnika zdobią przepiękna 3 oczka, czyli obiektywy dzięki, którym Samsung zamierzać zdobyć swoich klientów poprzez uwiecznienie chwili. W głównym module (na tyle urządzenia) mamy 12 MP, (przysłony f/1.5-2.4), 16 MP (przysłona f/2.2, szerokokątny 123°) oraz teleobiektyw 12 MP, PDAF, f/2,4, teleobiektyw (45°). Od dłuższego czasu producenci chwalą się, że nasze smartfony będą robić coraz lepsze zdjęcia wieczorem. Według Samsunga nowy w modelu S10 pomóc ma nam w tym nocny tryb Super Night Shot.

Aparaty Samsung Galaxy S10 / fot.samsung.com

Skoro jesteśmy już przy zdjęciach, to warto wspomnieć o kamerce do selfie umieszczonej z przodu w specjalnym “notchu”. Jej specyfikacja (10 MP, f/1,9, 80°, nagrywanie w UHD) obrazuje ma, że będziemy mogli wykonać naprawdę dobre zdjęcie do popularnego selfie. W modelu Samsung Galaxy S10 mamy trochę większą baterię. Producent oferuje nam bowiem 3400 mAh wraz z ładowaniem zwrotnym, które być może mieliście już okazję już testować na rynku w innych modelach.

 

Na zaplecze komunikacyjne składa się Wi-Fi 6 (ax), Bluetooth 5, USB typu C 3.1, złącze jack 3,5 mm, hybrydowy Dual SIM, modem LTE. Sam telefon, tak jak poprzednik posiada normę IP68, NFC oraz głośniki stereo. Wszystko to wygląda bardzo pięknie na papierze, pewnie nie inaczej jest w rzeczywistości – niestety za przyjemności trzeba płacić i jak się okazuje nie mało. Samsung Galaxy S10 został wyceniony na  wycenił swój model na 3949 złotych za wariant 8/128 GB oraz 4999 złotych dla wariantu 8/512 GB. Cóż, takich cen można było się spodziewać.

Samsung Galaxy S10+

Czas przejść do najwyższego flagowca tej nocy. Model Samsung Galaxy S10+ generalnie jest dokładnie tym samym telefonem co reszta jego braci. Wyróżnia go kilka szczegółów, które w skrócie przedstawię. W modelu bez plusa mieliśmy 6,1 cala wyświetlacz Infinity-O, Dynamic AMOLED, zaś w modelu S10+ producent postanowił nieznacznie zwiększyć ekran do przekątnej 6,4 cala. Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ większość rynkowych telefonów przekroczyła już powierzchnię 6 cali.

Samsung Galaxy S10+ / fot.samsung.com

Kolejną zasadniczą różnicą nie jest procesor, a generalnie jego pamięć RAM oraz flash. W zależności od wariantu otrzymamy tutaj bowiem 8/12 GB RAM oraz 128, 512 i 1 TB pamięci dla użytkownika. Zastanawiam się komu to potrzebne? Przeciętny Kowalski podejrzewam nie zbliża się nawet do progu 128 Gb, a co dopiero mówić o 1 TB.

Linia samrtfonów Samsung Galaxy S10 / fot.prasowe

Zbliżając się ku końcowi zwróćmy uwagę na ostatnie dwie różnice między pozostałymi modelami. Po pierwsze w modelu S10+ otrzymujemy rozbudowane możliwości w kamerze do selfie. Oprócz 10 MP dokładnie takich samych jak w modelu S10, w wersji z plusem mamy jeszcze dodatkowe oko 8 MP, 90° z przysłoną f/2,2 ze wsparciem funkcji „Live focus”. Jest to tryb umożliwiający robienie oddzielnych zdjęć tła oraz obiektu, tak aby temat główny zdjęcia był wyraźny, a tło rozmyte. Muszę przyznać, że ciekawy dodatek, ale czy wart swojej ceny? Sprawdzicie po zakupie, o ile będzie Was stać. Drugą i ostatnią różnicą jest oczywiście pojemność akumulatora, która w modelu Samsung Galaxy S10+ wynosi 4100 mAh (w końcu coś większego). Reszta specyfikacji nie różnie się niczym od modelu S10, który jest tylko mniejszym bratem z brakiem paru dodatków. Na koniec pozostaje oczywiście cena. Według producenta Samsung Galaxy S10+ miałby kosztować w Polsce:

  • 4399 złotych 8/128 GB,
  • 5499 złotych za 8/512 GB (ceramiczna obudowa)
  • 6999 złotych za 12 GB/1 TB (ceramiczna obudowa)

Ceny są powalające, ale to było do przewidzenia w szczególności, kiedy Samsung chce konkurować z firmą Apple, której powyższe egzemplarze są koreańskimi odpowiednikami.

Źródło: YouTube (konferencja), Samsung.com