Ugreen Nexode Air 100W: ładowarka, która wreszcie chce zniknąć z biurka. Cena już mniej

Ładowarki do laptopów od lat wyglądają tak, jakby projektowano je bez kontaktu z rzeczywistością: duża kostka, sztywny przewód, zajęte gniazdko i ten nieprzyjemny moment, gdy zasilacz wystaje ze ściany bardziej niż mebel. Ugreen Nexode Air 100W idzie w znacznie rozsądniejszą stronę. Jest płaska, ma trzy porty i oferuje moc, która pozwala obsłużyć komputer oraz drobniejszą elektronikę. Szkoda tylko, że w Stanach Zjednoczonych producent wycenił tę wygodę z rozmachem godnym sprzętu o znacznie bardziej ekskluzywnym rodowodzie.

Nexode Air 100W właśnie trafiła do sprzedaży na amerykańskim Amazonie za 74,99 dolarów, czyli około 300 zł. To kwota, która każe chwilę pomyśleć przed kliknięciem przycisku zakupu, zwłaszcza że w Chinach urządzenie zadebiutowało za równowartość około 28 dolarów, czyli około 112 zł. Różnice między rynkami, logistyką i kanałami dystrybucji są normalne, ale tutaj proporcja jest wyjątkowo wyraźna. Za podobne pieniądze można już przebierać w pełnowymiarowych ładowarkach GaN o mocy 100 W, także takich z większą liczbą portów.

Płaski zasilacz ma więcej sensu, niż sugeruje jego wygląd

W elektronice słowo smukły bywa czasem ozdobnikiem, który dobrze prezentuje się na grafice reklamowej, a potem znika w codziennym użyciu. W przypadku Nexode Air akurat ma ono konkretną wartość. Zamiast klasycznej, grubej bryły Ugreen proponuje płaską konstrukcję, łatwiejszą do schowania w torbie i mniej kłopotliwą przy ciasno ułożonych gniazdkach. Składane bolce dodatkowo pomagają w podróży, bo zasilacz nie zahacza o wszystko, co akurat wrzuciłyśmy do plecaka.

Doceniam ten kierunek szczególnie dlatego, że biurka i listwy zasilające coraz częściej przypominają parking w centrum miasta. Ładowarka do laptopa walczy tam o miejsce z monitorem, lampką, hubem USB, ładowarką do telefonu i wszelkimi urządzeniami, które miały uprościć życie, a finalnie domagają się własnego kabla. Płaska obudowa nie rozwiąże bałaganu w całości, ale może usunąć jeden z jego bardziej irytujących elementów.

To rozwinięcie pomysłu znanego z 45-watowego Nexode Air. Tamten model był bardziej naturalnym partnerem dla telefonu, tabletu i lekkiego ultrabooka. Wersja 100 W ma już ambicję zastąpić jeden zasilacz podróżny dla większej części osobistej elektroniki. I właśnie w takim zastosowaniu jej forma broni się najmocniej.

Slim Ugreen Nexode Air 100W charging two devices.
fot. Lenovo

100 W brzmi prosto, dopóki nie podłączymy trzech urządzeń

Na obudowie znajdziemy dwa porty USB-C oraz jedno USB-A. Maksymalna moc wynosi 100 W, więc pojedynczy laptop pokroju MacBooka Air może otrzymać szybkie ładowanie. Dla osoby pracującej mobilnie to ważniejsza informacja niż sam rekord w tabelce: po spotkaniu można podłączyć komputer na czas kawy i faktycznie odzyskać sensowny zapas energii.

Trzeba jednak pamiętać, że 100 W jest wspólnym budżetem, a nie magiczną liczbą dostępną na każdym porcie równocześnie. Po podłączeniu dwóch urządzeń ładowarka rozdziela moc w układzie do 65 W i 30 W albo do 80 W i 18 W, zależnie od użytych gniazd. Przy komplecie trzech sprzętów jeden port USB-C zachowuje do 80 W, natomiast drugi USB-C i USB-A dzielą między siebie 15 W. Port USB-A samodzielnie może zaoferować do 22,5 W.

W praktyce oznacza to sprzęt stworzony raczej dla konkretnego układu: laptop jest priorytetem, a telefon i słuchawki dostają energię przy okazji. Jeśli ktoś liczy na równoczesne ekspresowe ładowanie dwóch wymagających laptopów, powinna szukać modelu o większej mocy i dokładnie sprawdzić rozkład zasilania między portami. Na tym etapie specyfikacji producenci lubią stosować drobny druk, a użytkownik dowiaduje się o ograniczeniach wtedy, gdy bateria w drugim komputerze ledwie drgnęła.

Ugreen brings new ultra-slim 100W charger to the US with vastly different pricing
fot. Lenovo

GaN daje wydajność, ale ciepło nadal ma swoje prawa

Ugreen korzysta z technologii GANInfinity, czyli własnej odmiany konstrukcji opartej na azotku galu. Tego typu ładowarki są mniejsze od tradycyjnych odpowiedników, a przy tym potrafią sprawnie zarządzać wysoką mocą. Producent deklaruje sprawność konwersji energii do 93%. To parametr, który ma znaczenie nie tylko na papierze: wyższa sprawność oznacza mniej energii traconej w postaci ciepła.

Nie warto jednak wyciągać z tego wniosku, że 100-watowa ładowarka będzie zawsze chłodna jak metalowa obudowa laptopa po godzinie uśpienia. W testach słabszego, 45-watowego Nexode Air dało się osiągnąć około 95,4% sprawności szczytowej, ale pod dużym obciążeniem urządzenie wyraźnie się nagrzewało. To nie jest szczególna wada Ugreen, raczej cena miniaturyzacji. Im więcej mocy próbujemy zmieścić w smukłej obudowie, tym mniej miejsca zostaje na rozpraszanie ciepła.

Dlatego nie traktowałabym Nexode Air 100W jak ładowarki, którą bezrefleksyjnie wciska się pod koc, między ubrania w torbie albo za szafkę. Na biurku, w hotelu i w podróży jej format będzie atutem. Przy wielogodzinnym obciążeniu warto zapewnić jej trochę przestrzeni, co brzmi jak drobiazg, lecz w przypadku kompaktowych zasilaczy jest po prostu rozsądnym nawykiem.

Dobry projekt, który potrzebuje uczciwszej ceny

Ugreen ma w ofercie także 65-watową wersję Nexode Air o podobnej płaskiej formie i trzech portach. Dla wielu osób to może być rozsądniejszy wybór, zwłaszcza gdy laptop nie wymaga pełnych 100 W albo ładowarka ma głównie obsługiwać telefon, tablet i akcesoria. Warto dopłacać do mocniejszego modelu wtedy, gdy rzeczywiście będzie regularnie zasilał komputer i kilka urządzeń podczas wyjazdów.

Nexode Air 100W przekonuje mnie jako projekt użytkowy. Pokazuje, że producenci wreszcie zauważyli, iż ładowarka też może być elementem ergonomii, a nie wyłącznie koniecznym dodatkiem do elektroniki. Płaska forma, składane bolce i sensowny zestaw portów rozwiązują problemy, które znamy z hotelowych gniazdek, zatłoczonych listew i przepełnionych plecaków.

Amerykańska cena 74,99 dolarów, czyli około 300 zł, znacząco komplikuje jednak ten obraz. Za tę kwotę kupuje się przede wszystkim wygodę konkretnej konstrukcji, nie wyjątkową przewagę w samej mocy. Jeśli Nexode Air 100W pojawi się bliżej chińskiego poziomu cenowego, może być bardzo udaną ładowarką wyjazdową. Dopóki kosztuje prawie trzy razy więcej, pozostaje świetnym pomysłem, który ma pecha do własnej metki.