De’Longhi Magnifica Duo chce zastąpić pół kawowego blatu. I po raz pierwszy brzmi to rozsądnie

W kuchniach kawa dawno przestała być jedną kategorią. Rano ktoś chce espresso, po południu latte na napoju owsianym, latem zimną kawę z lodem, a w weekend przelew, bo nagle wszyscy odkryli nuty owocowe w ziarnach. De’Longhi Magnifica Duo wchodzi w ten bałagan z ambicją uporządkowania go jednym urządzeniem. Po zapoznaniu się z jego możliwościami mam wrażenie, że to jeden z tych drogich automatów, których cena ma sens dopiero wtedy, gdy policzymy także miejsce na blacie, liczbę sprzętów oraz codzienną cierpliwość domowych baristów.

Nowy model kosztuje 999,95 dolarów, czyli około 4000 zł, i na razie jest sprzedawany bezpośrednio przez De’Longhi. To poziom cenowy, przy którym rozsądnie jest oczekiwać czegoś więcej niż kolejnego automatu z kilkoma ikonkami na ekranie. Magnifica Duo proponuje 20 gotowych przepisów na napoje gorące i zimne, w tym espresso, kawę typu drip, iced latte oraz cold brew. W praktyce celuje w osoby, które chcą swobody eksperymentowania, ale niekoniecznie marzą o ważeniu 18 gramów kawy o 6:40 rano.

Ekspres dla domu, w którym kawa nie ma jednej definicji

Wielofunkcyjność ekspresów często kończy się na tym, że urządzenie potrafi przyrządzić kilka odmian bardzo podobnej kawy, różniących się głównie ilością wody. Tutaj skala jest wyraźnie większa. Użytkowniczka może wybierać spośród pięciu wielkości napoju, czterech poziomów intensywności i trzech ustawień temperatury. Do tego dochodzi 13-stopniowy młynek oraz możliwość zapisania trzech profili.

Trzy profile brzmią skromnie w epoce, w której lodówka potrafi mieć aplikację i kamerę, lecz akurat w ekspresie to rozsądny kompromis. Wystarczy dla pary i trzeciej osoby, która pije kawę bezkofeinową albo ma swój niepodważalny rytuał z mlekiem roślinnym. Co ważne, profil nie zamyka drogi do zmiany parametrów. Można wrócić do ręcznego ustawiania napoju, kiedy nowe ziarna okażą się mniej wybaczające niż obiecywała ich piękna etykieta.

Obsługa odbywa się na 2,4-calowym ekranie dotykowym z wizualizacjami napojów i komunikatami o postępie przygotowania. Ekran tej wielkości nie zamieni ekspresu w tablet, na szczęście nie o to chodzi. Ma skrócić drogę między zachcianką a kawą. Przy urządzeniu z około dwudziestoma przepisami proste menu jest ważniejsze od efektownego panelu, ponieważ poranna kawa nie powinna wymagać instrukcji obsługi i pełnego skupienia.

A full-color touchscreen provides one-touch access to customizable coffee recipes and three user profiles.
fot. De'Longhi

Cold brew w trzy minuty – wygoda z ważnym przypisem

Najbardziej przyciąga tu funkcja zimnej ekstrakcji. De’Longhi deklaruje, że własna technologia cold extraction ma wydobyć słodycz i aromat kojarzone z 12-godzinnym cold brew w około trzy minuty. Warto zachować wobec tej obietnicy zdrowy dystans. Klasyczne cold brew powstaje dzięki długiemu kontaktowi kawy z chłodną wodą, a jego smak zależy od ziaren, proporcji, mielenia i cierpliwości. Trzyminutowy proces będzie raczej próbą uzyskania podobnego profilu w ekspresowym formacie niż wierną kopią naparu z lodówki.

Nie odbieram temu rozwiązaniu sensu. Wręcz przeciwnie, dla wielu osób właśnie ten skrót będzie największą zaletą. Przygotowywanie cold brew z wyprzedzeniem bywa satysfakcjonujące przez pierwsze dwa tygodnie, a później słoik z kawą zaczyna zajmować miejsce obok zapomnianych sosów i połowy cytryny. Jeśli Magnifica Duo poda chłodny, łagodny napój bez planowania poprzedniego dnia, znajdzie dla siebie realną niszę. Trzeba tylko pamiętać, że nazwa cold brew nie zwalnia z oceny smaku – warto sprawdzić, czy efekt odpowiada temu, czego szukamy w kawie macerowanej przez wiele godzin.

Producent zastosował też trzy sposoby ekstrakcji zależnie od wybranego przepisu. Ma to znaczenie, bo espresso, kawa przelewowa i napój zimny wymagają innej pracy z wodą, ciśnieniem oraz wstępnym zwilżeniem kawy. W tańszych automatach wielość przepisów potrafi być głównie programową sztuczką. Tu przynajmniej deklarowana konstrukcja sugeruje, że urządzenie ma dopasowywać proces, a nie jedynie dolewać więcej lub mniej wody do tego samego schematu.

Dedicated hot and cold milk carafes let the machine create either steamed microfoam or cold foam depending on the drink.
fot. De'Longhi

Mleko roślinne i automatyzacja, która ma znaczenie

Magnifica Duo ma wbudowany system spieniania mleka z regulacją poziomu pianki. To detal, którego nie doceni nikt, kto pije wyłącznie czarne espresso. W domach, gdzie pojawiają się cappuccino, latte i napoje owsiane, różnica między gęstą mikropianką a ciepłą mleczną pianą jest jednak bardzo odczuwalna. Zdolność ustawienia tekstury mleka daje większą szansę na napój dopasowany do przepisu, choć jakość rezultatu i tak będzie zależeć od konkretnego mleka lub alternatywy roślinnej.

Automat przyjmuje ziarna, ale pozwala także użyć kawy mielonej. To praktyczne dla osób, które chcą od czasu do czasu zrobić bezkofeinowe espresso bez opróżniania młynka. Zbiornik na wodę o pojemności około 1,8 litra wystarczy na wiele krótkich kaw albo około pięciu latte. Nie trzeba więc traktować ekspresu jak rośliny doniczkowej wymagającej stałego podlewania, choć przy intensywnym korzystaniu z napojów mlecznych uzupełnianie wody szybko wejdzie w rutynę.

Za 4000 zł kupuje się także obowiązki

W opisach automatycznych ekspresów często mocno wybrzmiewa słowo automatyczny, a znacznie ciszej mówi się o czyszczeniu. Magnifica Duo ma automatyczny program płukania, wyjmowany blok zaparzający, tackę ociekową, zbiornik na wodę i elementy, które można myć ręcznie lub, w wybranych przypadkach, w zmywarce. To wygodne, ale nie oznacza bezobsługowości. System mleczny należy regularnie czyścić, filtr wody okresowo wymieniać, a odkamienianie przeprowadzać zgodnie z ustawioną twardością wody.

To akurat rozumiem i wolę jasny układ niż ekspres, który przez miesiące udaje, że higiena nie istnieje, po czym wyświetla alarm w najmniej odpowiednim momencie. W zestawie są tabletki czyszczące, filtr zmiękczający wodę, karafka i miarka do kawy mielonej, ale później trzeba uwzględnić koszt materiałów eksploatacyjnych. Przy cenie samego sprzętu nie będzie to główna pozycja budżetowa, jednak zaniedbany automat potrafi z czasem zaparzać rozczarowanie znacznie skuteczniej niż kawę.

Wymiary urządzenia wynoszą około 24 cm szerokości, 44 cm wysokości i 37 cm głębokości. Szerokość jest przyjazna dla mniejszych kuchni, lecz głębokość i wysokość warto wcześniej zmierzyć przy docelowym miejscu. Szczególnie szafki wiszące potrafią zweryfikować zakupowe marzenia szybciej niż opinie w internecie. Jeśli jednak Magnifica Duo ma zastąpić osobny ekspres kapsułkowy, przelewowy i młynek, bilans przestrzeni może wyjść korzystnie.

Dla kogo De’Longhi Magnifica Duo ma największy sens

Nie przekonuje mnie jako zakup dla purystki espresso, która lubi samodzielnie kontrolować mielenie, dozę, temperaturę i czas ekstrakcji. Taka osoba zwykle wybierze osobny młynek oraz kolbowy ekspres, nawet kosztem większej liczby czynności. Magnifica Duo jest adresowana gdzie indziej: do domu, w którym kawa ma kilka wersji, użytkownicy mają odmienne preferencje, a wygoda jest równie cenna jak możliwość dobrania ziaren.

Przy około 4000 zł nie jest to sprzęt impulsywny. Jeżeli domownicy piją głównie jedną czarną kawę dziennie, znacznie prostszy ekspres będzie uczciwszym wyborem. Gdy jednak lodówka regularnie gości dzbanek cold brew, na blacie stoją młynek i przelew, a w weekendy pojawiają się mleczne eksperymenty, Magnifica Duo wygląda jak sensowna próba skondensowania kawowego hobby. Zamiast dokładać kolejny gadżet do kolekcji, może faktycznie pozwolić schować kilka innych. A w kuchni to czasem bardziej luksusowe niż perfekcyjna crema.