AJS Leten LT190 po Imberze 125: więcej silnika, mniej złudzeń i wreszcie ABS

Motocykle o terenowym wyglądzie od dawna sprzedają obietnicę wolności w cenie weekendowego wyjazdu. AJS Leten LT190 też ją składa, choć robi to znacznie rozsądniej, niż sugerowałby jego surowy, wyprawowy kostium. Po nieudanym debiucie Imbera 125 brytyjska marka wraca z maszyną większą, mocniejszą i, co ważniejsze, przygotowaną na europejskie przepisy. Mam wrażenie, że właśnie ten ostatni szczegół jest tu bardziej wartościowy niż kolejny zestaw plastików udających motocykl na koniec świata.

Leten LT190 kosztuje w Wielkiej Brytanii 3495 funtów, czyli około 17 300 zł. To propozycja dla osób, które chcą dojechać asfaltową drogą na szuter, przejechać lokalnym traktem i wrócić bez poczucia, że całą trasę odbyły na narzędziu ogrodniczym z tablicą rejestracyjną. AJS określa go jako uniwersalny pojazd na każdą sytuację. Marketing jak marketing, ale w tym przypadku za hasłem stoją elementy, których w tanich motocyklach często brakuje.

Imber 125 przepadł na etapie, na którym kończą się marzenia

Imber 125 miał trafić do klientów jako lekki, stylizowany na klasyczne enduro motocykl dla początkujących. Projekt jednak nie dotarł na rynek, ponieważ fabryka nie zdołała dostosować go do europejskich wymogów homologacyjnych, w tym normy emisji Euro 5+. To cenna przypominajka: w 2026 roku zaprojektowanie ładnego małego motocykla jest relatywnie proste, za to doprowadzenie go do legalnej sprzedaży wymaga kosztownej i żmudnej inżynierii.

Euro 5+ to dla małych producentów nie tylko kwestia czystszego spalania. W grę wchodzą też trwałość układów ograniczających emisje, diagnostyka pokładowa i badania, których koszt nie znika tylko dlatego, że motocykl ma niewielką pojemność. Imber przegrał z tą rzeczywistością. Leten LT190 wygląda jak jego bliski krewny, zwłaszcza przez wysoko poprowadzony wydech biegnący przy silniku, lecz pod karoserią ma już argument, którego poprzednikowi zwyczajnie zabrakło: gotowość do sprzedaży.

New AJS Leten LT190 riding through water. Credit: AJS Motorcycles.
fot. AJS Motorcycles

188 cm3, które mają sens poza folderem

Sercem AJS Leten LT190 jest chłodzony cieczą jednocylindrowy silnik o pojemności 188 cm3. Osiąga 18,8 KM przy 8000 obr./min. W świecie dużych adventure brzmi to skromnie, ale w lekkiej maszynie użytkowo-turystycznej taki zapas mocy powinien dać więcej swobody niż typowe 125 cm3. Łatwiej utrzymać tempo poza miastem, mniej nerwowo wyprzedza się wolniejszy ruch, a podjazd z bagażem i pasażerem nie musi zamieniać się w ćwiczenie z cierpliwości.

Warto jednak trzymać się faktów. To wciąż motocykl do spokojnej turystyki, codziennych dojazdów i nieskomplikowanego szutru, a nie substytut pełnowymiarowego sprzętu wyprawowego. W Polsce pojemność większa niż 125 cm3 oznacza też, że Leten nie skorzysta z popularnego przywileju jazdy samochodem z prawem jazdy kategorii B. Przy mocy około 13,8 kW model mieści się w limicie kategorii A2, więc właśnie takie uprawnienia będą potrzebne. Dla części potencjalnych klientów to detal ważniejszy od liczby koni mechanicznych.

AJS Leten LT190 riding off-road. Credit: AJS Motorcycles.
fot. AJS Motorcycles

Wyposażenie, które sugeruje, że ktoś zna listopad

Leten stoi na stalowej rurowej ramie typu double cradle matrix. Z tyłu pracują dwa amortyzatory z pięciostopniową regulacją, a za hamowanie odpowiada pojedyncza tarcza z przodu i z tyłu. Kluczowym punktem jest dwukanałowy ABS. Przy motocyklu, który ma regularnie zjeżdżać z idealnego asfaltu, możliwość uniknięcia blokowania koła na mokrej nawierzchni albo luźnym szutrze jest po prostu realnym wsparciem, a nie ozdobą w tabelce.

Do tego AJS dorzuca seryjnie podgrzewane manetki. Niby drobiazg, lecz bardzo rozsądny. W brytyjskiej aurze to wyposażenie niemal oczywiste, ale również polski użytkownik doceni je podczas chłodnych poranków od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Lubię takie decyzje produktowe: zamiast udawać, że każdy właściciel od razu ruszy przez pustynię, producent bierze pod uwagę, że częściej pojedzie on do pracy, na działkę albo na całodzienną pętlę po bocznych drogach.

Ridgeway 125 kusi ceną, lecz Leten wygląda dojrzalej

Równolegle AJS zapowiada model Ridgeway 125, wyceniony na 2699 funtów, czyli około 13 360 zł. Szczegółów technicznych jest na razie niewiele, wiadomo natomiast, że układ wydechowy ma inną architekturę niż w Letenie: najpierw schodzi pod silnik, a dopiero później wznosi się ku tylnej części motocykla. Ridgeway może więc okazać się prostszą bramą do stylu lekkiego adventure, zwłaszcza dla posiadaczy prawa jazdy A1.

Ja jednak ostrożniej patrzyłabym na oszczędność około 3950 zł między tymi konstrukcjami. Jeśli ktoś ma już kategorię A2 i rzeczywiście planuje wyjazdy poza miasto, 188 cm3 oraz chłodzenie cieczą mogą szybko uzasadnić dopłatę. Mniejszy silnik bywa świetny w mieście, ale turystyka zaczyna obnażać jego ograniczenia natychmiast po wyjeździe na szybszą drogę. Z kolei dla osoby, która potrzebuje wyłącznie lekkiego motocykla do nauki i codziennych przejazdów, Ridgeway może być bardziej racjonalny, o ile jego pełna specyfikacja nie przyniesie przykrych niespodzianek.

Rozsądna nisza, choć warto poczekać na pełny obraz

Leten LT190 ma odpowiednie proporcje: większy silnik niż w 125, bez ambicji rywalizacji z ciężkimi motocyklami turystycznymi; wyposażenie przydatne w codziennym użytkowaniu; stylistykę, która toleruje trochę błota na oponach. Pozostają pytania o europejską dostępność, sieć serwisową, części oraz finalną cenę po ewentualnym sprowadzeniu do Polski. Przy małej marce te sprawy bywają równie ważne jak sama konstrukcja, bo nawet najlepsza przygoda traci urok, gdy na prostą dźwignię trzeba czekać pół sezonu.

Mimo tego AJS obrał ciekawy kierunek. Po porażce Imbera firma nie wróciła z kolejną wizją na renderach, lecz z motocyklem, który ma konkretną homologację, ABS i specyfikację skrojoną pod normalną jazdę. Leten LT190 nie zapowiada rewolucji. I chyba całe szczęście. W segmencie lekkich motocykli bardziej przydaje się dziś sprzęt, który po prostu pozwala skręcić z głównej drogi, a potem bez dramatów wrócić do domu.