GameSir Tarantula wjeżdża na Amazon. 8000 Hz brzmi świetnie, ale sprawdziłam, co naprawdę dostaje gracz

W świecie kontrolerów coraz trudniej sprzedać sam wygodny uchwyt i porządne przyciski. Trzeba dorzucić TMR, RGB, wymienne tryby spustów, programowalne klawisze, a najlepiej jeszcze liczbę, która wygląda dobrze na pudełku. GameSir Tarantula 8K PC ma właśnie taką liczbę: odpytywanie z częstotliwością 8000 Hz. Brzmi jak sprzęt stworzony dla osoby, która mierzy opóźnienia z większą czułością niż temperaturę herbaty. I choć ten parametr ma dziś sporo marketingowego uroku, sama konstrukcja zapowiada się znacznie sensowniej niż kolejny gamingowy gadżet ubrany w agresywny plastik.

Dwa modele z nowej serii Tarantula, Tarantula 8K PC oraz Tarantula Pro for Xbox, trafiły do szerszej sprzedaży, także przez Amazon. Każdy kosztuje 69,99 dolarów, czyli około 280 zł. Cena jest rozsądna jak na kontrolery z czujnikami TMR i dodatkowymi przyciskami, ale warto przyjrzeć się im bliżej. Wspólna nazwa sugeruje bliskie pokrewieństwo, tymczasem jeden pad zaprojektowano pod pecetowe granie przy biurku, a drugi musi jeszcze spełniać formalne i praktyczne oczekiwania ekosystemu Xboxa.

8000 Hz, czyli imponująca liczba z konkretnym zastrzeżeniem

Tarantula 8K PC jest kontrolerem przewodowym wyłącznie dla komputerów PC. Jego głównym wyróżnikiem pozostaje polling rate 8000 Hz, czyli odczytywanie stanu kontrolera 8000 razy na sekundę. Teoretycznie może to skrócić opóźnienie wejścia do około 0,125 ms po stronie samego odpytywania. W praktyce cały łańcuch reakcji obejmuje też grę, system, ekran i czas reakcji człowieka. Dlatego nie spodziewałabym się, że po podłączeniu tego pada nagle zaczniemy parować ciosy w bijatykach z nadludzką precyzją.

To jednak nie znaczy, że 8000 Hz jest zupełnie zbędne. W szybkich grach na PC, zwłaszcza bijatykach, wyścigach czy produkcjach rytmicznych, niski narzut komunikacji może być miłym dodatkiem. Tyle że wymaga też dobrze zoptymalizowanego oprogramowania i komputera, który nie będzie traktował tak częstych raportów jako kolejnego drobnego obowiązku do odhaczenia. Dla większości osób 1000 Hz już dawno przestało być ograniczeniem. 8000 Hz bardziej przypomina tu opcję dla entuzjastów, podobną do bardzo wysokiego odświeżania w monitorach: da się ją docenić, ale nie powinna przesłaniać reszty urządzenia.

The GameSir Tarantula 8K PC controller has macro and turbo support.
fot. GameSir

Wreszcie układ PlayStation, ale bez analogowego déjà vu

Znacznie bardziej przekonuje mnie zastosowanie drążków Gen 2 Mag-Res TMR. Technologia TMR, wykorzystująca magnetorezystancję tunelową, pozwala mierzyć położenie analogów bez klasycznego kontaktu ścierających się elementów. To odpowiedź na problem dryfu, który przez lata potrafił zamienić ulubiony kontroler w sprzęt z własnym zdaniem o kierunku ruchu postaci.

GameSir połączył te drążki z symetrycznym układem znanym z DualSense’a, gdzie oba analogi znajdują się na jednej wysokości. To detal, który potrafi zdecydować o zakupie. Część graczy przyzwyczaiła się do asymetrii pada Xboxa, inni odruchowo szukają lewego drążka pod krzyżakiem. Dobrze, że producenci wreszcie traktują te preferencje poważniej niż jako drobną fanaberię. Ręce zapamiętują układ szybciej, niż przyznajemy.

W Tarantuli 8K PC dostajemy także przyciski ABXY oparte na mikroprzełącznikach, dotykowy D-pad, dwa tylne przyciski oraz siedem kolejnych elementów możliwych do przypisania. Łącznie można personalizować dziewięć przycisków. Są makra, regulowany tryb turbo, żyroskop 6-osiowy, gniazdo słuchawkowe i podświetlenie RGB. Przyciski z mikroprzełącznikami zwykle dają wyraźniejszy, szybszy klik niż gumowe membrany. W grach akcji i bijatykach to przyjemna zmiana, chociaż osoby lubiące cichy kontroler mogą uznać ją za zaproszenie dla całego mieszkania do śledzenia każdego kombosa.

The GameSir Tarantula Pro for Xbox controller has four vibration motors.
fot. GameSir

Wersja xboxowa wybiera kompatybilność zamiast popisu

Tarantula Pro for Xbox również jest padem przewodowym, obsługującym konsole Xbox One, Xbox Series S i Xbox Series X, a także Windows oraz Steam. Ma drążki Mag-Res TMR, mechaniczny krzyżak, mikroprzełączniki ABXY, dwa tylne przyciski i siedem innych programowalnych elementów sterowania. Na PC polling rate sięga 1000 Hz. Dla konsoli producent nie eksponuje tak wysokiego odpytywania, co jest całkowicie zrozumiałe: na Xboxie ważniejsza od cyfry na specyfikacji jest bezproblemowa współpraca z systemem.

Ten model rezygnuje z makr i funkcji turbo obecnych w edycji pecetowej. Zyskuje za to cztery silniki wibracyjne: po dwa w uchwytach i w spustach. To wyraźna przewaga dla osób grających w wyścigi, strzelanki czy sportowe tytuły na konsoli. Wibracje w triggerach potrafią przyjemnie oddać opór hamulca albo pracę silnika, o ile twórcy gry rzeczywiście z nich korzystają. Żyroskop działa wyłącznie po podłączeniu do PC, więc nie należy kupować tego modelu z myślą o sterowaniu ruchem na Xboxie.

Różnice między Tarantulą 8K PC a Tarantulą Pro for Xbox pokazują, że GameSir przynajmniej częściowo uniknął pokusy stworzenia jednego kontrolera od wszystkiego. Uniwersalność w padach bywa kosztowna i często kończy się kompromisem: funkcja jest na liście, ale działa tylko na jednym urządzeniu albo wymaga przełączenia w tryb, o którym przypominamy sobie dopiero po dziesięciu minutach frustracji. Tutaj wybór jest prostszy. Grasz głównie na PC i cenisz dodatkowe opcje? Wersja 8K ma więcej sensu. Grasz na Xboxie? Pro for Xbox zapewnia właściwą zgodność i lepsze wibracje.

Kolorowy problem i pytanie o dostępność

Jest też element, który rozbawił mnie bardziej, niż powinien. Tarantula 8K PC jest obecnie dostępna w intensywnie pomarańczowej wersji. Zielona edycja specjalna została zapowiedziana w tej samej cenie 69,99 dolarów, czyli około 280 zł, ale pozostaje w przedsprzedaży. Tarantula Pro for Xbox występuje zaś wyłącznie w bieli. W czasach, gdy nawet myszki dostają po kilkanaście odmian kolorystycznych, wybór kontrolera za blisko 300 zł nadal może zależeć od tego, czy pasuje nam konkretny odcień plastiku. To mały absurd, ale akurat w sprzęcie, który stale leży przed oczami, całkiem realny.

Warto też pamiętać, że oba urządzenia są przewodowe. Dla gracza turniejowego albo osoby siedzącej przy komputerze to zwykle atut: nie ma ładowania, parowania ani kolejnego akumulatora, który po kilku latach zacznie kaprysić. W salonie kabel może już przeszkadzać, szczególnie przy konsoli ustawionej dalej od kanapy. Przed zakupem sprawdziłabym długość przewodu oraz to, czy oferta obejmuje wysyłkę do Polski. Obecność na Amazonie zwiększa dostępność, lecz nie gwarantuje od razu wygodnej lokalnej dystrybucji ani sensownego serwisu.

Kontroler dla gracza, który wie, czego szuka

Trzeci zapowiedziany model, Tarantula Ultra 8K PC, nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży. To zostawia w serii miejsce na kolejne porównania, ale dwa obecne warianty już teraz wyglądają na rozsądnie skrojone propozycje w średniej półce cenowej. GameSir buduje tu ofertę wokół technologii TMR, mechanicznych elementów sterowania i szerokiego programowania przycisków, czyli rzeczy, które można odczuć dłużej niż przez pierwsze pięć minut po rozpakowaniu.

Mam wrażenie, że Tarantula 8K PC szczególnie przypadnie do gustu osobom, które chcą odejść od podatnych na dryf analogów i lubią dopasować pada do własnego stylu gry. 8000 Hz pozostaje dodatkiem dla bardzo wymagających, a nie argumentem samym w sobie. Z kolei Tarantula Pro for Xbox wygląda na bardziej pragmatyczny wybór dla konsolowego gracza. I to chyba dobra wiadomość: w kategorii przepełnionej padami, które różnią się głównie świecącym paskiem, GameSir proponuje różnice, które da się wyjaśnić bez marketingowej gimnastyki.