Konflikty technologiczne to częste zjawisko w świecie smartfonów. Dla Chińczyków marka Apple jest coraz większym problemem. Mieszkańcy Shenzhen oraz wielu innych chińskich miast postanowili pokazać swoje niezadowolenie z amerykańskiej polityki bojkotując produkty Apple.

 

O tym, że w Chinach Apple ma duże problemy nie trzeba przekonywać nikogo. Najpierw blokada sprzedaży, a teraz totalny bojkot ze strony klientów, a w zasadzie chińskich firm, które postanowiły zmienić swoje służbowe telefony na macierzystą firmę Huawei.

fot. Huawei

Odzew przedsiębiorców jest odpowiedzią na wydany przez amerykański rząd nakaz, w którym zatrzymano Panią Meng Wanzhou, dyrektor finansową firmy Huawei. Oczywiście córkę jednego z założycieli zwolniono już z aresztu za kaucją, jednak USA cały czas naświetla Huawei, twierdząc, że korzystanie z ich urządzeń w stanach zwiększa ryzyko cyberataków. Zatrzymanie córki założyciela Huawei oraz „hejt” chińskiej marki w USA mogą być skutkami bojkotu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z dostawców Huawei zapowiedział ukaranie każdego z pracowników jeśli odkryje, że ten kupił iPhone’a.

reuters.com

Wraz z tajemniczym dostawcą również inne firmy postanowiły zmienić swoje plany. Pracownikom lokalnych firm sugeruje się, że najlepszym zakupem smartfona będzie Huawei lub ZTE. Szkoda tylko, że samo sugerowanie odbywa się w dość mało przyjemny sposób. Jeden z dostawców z Shenzhen grozi konfiskatą każdego iPhone’a znalezionego u swych pracowników, a następnie zwolnieniem z pracy jego posiadacza. Oczywiście to nie jedyne formy „sugerowania” pracownikom odpowiedniego wyboru. Oprócz kar grzywny (równowartość smartfona) są też przyjemniejsze formy, jednak są to indywidualne pomysły przedsiębiorców. Jednym z nich jest działanie browaru w prowincji Henan, gdzie przy zakupie sprzętu Huawei każdy pracownik otrzyma darmowy alkohol. Nie da się ukryć, że na linii Huawei – USA – Apple trwa „otwarta wojna”. O jej przebiegu cały czas słyszymy mediach lub czytamy na lokalnych portalach.

Źródło