TP-LINK NEFFOS X1 MAX – recenzja

0
fot. Jakub Schulz

Firma TP-LINK przysłała do testów model NEFFOS X1 MAX. Czy jest to kolejny model tej serii, o której możemy powiedzieć, że jest świetnym przykładem na to, że w niskiej cenie otrzymamy urządzenie o dobrej wydajności i wyglądem z klasy Premium? Przekonajcie się sami.

 

  1. ROZPAKOWNIE

 
Urządzenie otrzymujemy zapakowane w kwadratowe, białe, minimalistyczne opakowanie. Na wieku widoczny jest tylko napis: ,,NEFFOS X1 MAX” w kolorze złotym. Muszę przyznać, że pudełko przypadło mi do gustu.
 

fot. Jakub Schulz

     

  1. SPECYFIKACJA TECHNICZNA

– 5,5 – calowy wyświetlacz o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli),
 
– ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio P10 z Mali-T860 MP2,
 
– 3 GB RAM,
 
– Android 7.0 Nougat,
 
– 32 GB pamięci wewnętrzne,j
 
– aparat 13 Mpix (Sony IMX258) z PDAF i podwójną diodą doświetlającą,
 
– aparat frontowy 5 Mpix,
 
– dual SIM,
 
– LTE, GPS, Wi-Fi, Bluetooth, czytnik linii papilarnych,
 
– slot kart pamięci microSD do 128 GB,
 
– port microUSB,
 
– akumulator o pojemności 3000 mAh.
 

  1. WYGLĄD I WYŚWIETLACZ

 
Bryła Neffosa X1 MAX pomimo swoich dużych rozmiarów (152,8 x 76 x 7,75 mm) pewnie leży w dłoni i nie musimy się obawiać, że przypadkowo wyślizgnie się nam z dłoni. Producenta należy pochwalić, za jakość zastosowanych materiałów i wzorcowe spasowanie elementów. Te elementy sprawiają wrażenie, że obcujemy ze sprzętem wartym tysiące polskich złotych. Na froncie znajdziemy duży 5,5 – calowy wyświetlacz FullHD, który pokrywa 76% całej powierzchni. Wyświetlacz pochwalę za dobrze nasycone kolory i głęboką czerń. Wyświetlacz osobiście przykuł moją uwagę. Niestety biel jest trochę przekłamana, ale w codziennym użytkowaniu nie jest to uciążliwe. Kąty widzenia są bardzo dobre, a drobne odchylenia nie powodują przekłamania kolorów. Jasność maksymalna stoi na bardzo dobrym poziomie, a jasność minimalna nie oślepia, ale według mnie mogłaby być ,,jeszcze ciemniejsza”. Nad ekranem znajdziemy głośnik multimedialny, obiektyw aparatu o rozdzielczości 5 Mpix, podstawowe czujniki oraz kolorową diodę powiadomień – mała rzecz a cieszy. Na dole znajdziemy trzy klawisze funkcyjne (ich ustawienie możemy zmienić w ustawieniach). Minusem jest to, że przyciski nie są podświetlane. Front pokryty jest szkłem hartowanym Corning Gorilla Glass 2,50.
 

fot. Jakub Schulz

 
Na górnej krawędzi znajdziemy złącze słuchawkowe oraz mikrofon. Na prawej krawędzi umieszczono klawisze głośności oraz przycisk zasilania. Przyciski są dobrze wyczuwalne, a ich przypadkowe pomylenie nie wchodzi w grę. Z lewej strony znajdziemy tackę na kartę SIM i micro SD. Urządzenie obsługuje dwie karty nanoSIM jednocześnie lub jedną kartę nanoSIM w opcjonalnym połączeniu z kartą microSD. Tuż nad tacką SIM znajduje się suwak, który pozwala na szybkie wyciszenie telefonu. Na dolnej krawędzi znajdziemy złącze microUSB i symetrycznie rozmieszczone dwie śrubki, mikrofon i otwory głośnika – głośnik znajduje się tylko po prawej stronie. Na pleckach znajdziemy aparat o matrycy 13 Mpix, dwie diody doświetlające oraz praktycznie umiejscowiony skaner linii papilarnych. Plecki wykonane są z metalu poza małymi wstawkami od góry i od dołu z tworzywa sztucznego.
 
fot. Jakub Schulz

 

  1. SYSTEM

 
Na urządzeniu zainstalowany jest Android 7.0 Nougat wraz z nakładką producenta NFUI 2.0.0, która nie obciąża telefonu, a dodaje do niego kilka praktycznych funkcji. W systemie znajdziemy możliwość zmiany motywów i paczki ikon. Z pośród 6 dostępnych motywów każdy znajdzie coś dla siebie. Wśród ustawień nie znajdziemy jednak opcji zmiany stylu czcionki.
 

tp-link.com

 
TP-LINK Neffos X1 MAX posiada również możliwość zmiany przycisków funkcyjnych. O ile przycisk HOME musi pozostać na środku o tyle przycisk WSTECZ i OSTATNIE APLIKACJE użytkownik może dostosować według własnych preferencji. Miłym zaskoczeniem z racji dużego ekranu jest tzw. przycisk wiszący, czyli małe kółeczko pływające po ekranie, które pozwala na skorzystanie z przycisków funkcyjnych, wykonać zrzut ekranu oraz zablokować urządzenie. Nie zapomniano również o wybudzaniu smartfona podwójnym tapnięciem w ekran.
 
Tryb ochrony oka pozwoli na zmniejszenie natężenia koloru niebieskiego, co korzystnie wpłynie na nasze oczy, gdy jest nieco ciemniej. Istnieje również możliwość ustalenia harmonogramu, aby tryb ochrony oka aktywował lub dezaktywował się automatycznie. Mała rzecz a cieszy.
 
Producent zaimplementował specjalne narzędzie do blokowania dostępu do wybranych aplikacji. Aby uruchomić zablokowaną aplikację konieczne jest wpisanie hasła lub skorzystanie z czytnika linii papilarnych.
 
fot. Jakub Schulz

 
Android 7.0 Nougat pozwala na jednoczesne korzystanie z dwóch aplikacji na ekranie. Standardowa funkcja w tej wersji systemu bez dodatków od producenta TP-LINK.
 
W codziennym użytkowaniu płynność systemu stoi na bardzo wysokim poziomie. Podczas testów telefon nie zawieszał się i pracowało mi się z nim komfortowo. Dzięki wydajnym podzespołom i dużej pamięci na dane telefon poradził sobie z bardziej wymagającymi aplikacjami, a duża ilość zainstalowanych programów nie powodowała spowolnień w działaniu urządzenia. Osobiście zabrakło mi dedykowanych aplikacji od producenta do odtwarzania muzyki i przeglądania zdjęć – te od Google nie przypadły mi do gustu. Napotkałem również problem z przenoszeniem zdjęć do albumów. Zdjęcia przenosiły się, ale w pierwotnej lokalizacji pozostawały uszkodzone pliki. Drugim i ostatnim problemem, który wystąpił podczas testów jest niedziałający mikrofon w aplikacji WhatsApp, podczas rozmowy rozmówca mnie nie słyszał, przy połączeniach video mikrofon działał poprawnie.
 

  1. MULTIMEDIA I ŁĄCZNOŚĆ

 
W kwestii działania modułów łączności: Bluetooth, GPS, LTE nie mam zarzutów – działają wzorcowo. Bardzo rzadko napotykałem problemy z modułem Wi-Fi, który chwilowo miał problemy z odnalezieniem sieci bezprzewodowej.
 
Mimo nowoczesnego wyglądu i dobrych parametrów w smartfonie zabrakło modułu NFC potrzebnego np. do płatności zbliżeniowych z wykorzystaniem telefonu. Mnie to nie przeszkadzało, ale dla osób, które zapominają portfela może okazać się to wadą.
 
Na swoje 5 minut uwagi zasługuje głośnik umieszczony w telefonie – gra donośnie, czysto, dobrze odwzorowuje basy i posiada efekt dźwięku przestrzennego. Pozytywnie byłem zaskoczony i na pewno przez to będzie mi się trudno z nim rozstać. Bardzo małym minusem jest głośność minimalna, która według mnie jest nieco za głośna.
 

  1. APARAT

 
Neffosa wyposażono w aparat główny o matrycy 13 Mpix – Sony IMX258. Wykonuje on zdjęcia dobrej jakości, charakteryzujące się dobrą ostrością, ilością szczegółów i poprawnym odwzorowaniem kolorów.
 

fot. Jakub Schulz

 
Na dobrym poziomie stoi też wyostrzanie mniejszych elementów. Przy gorszych warunkach oświetleniowych urządzenie automatycznie uruchamia tryb nocny, co pozwala na uzyskanie bardziej wyraźnych i szczegółowych zdjęć. Niestety w trybie nocnym telefon musimy unieruchomić w przeciwnym wypadku zdjęcie wychodzi rozmazane.
 
fot. Jakub Schulz

 
Na froncie znajdziemy aparat o matrycy 5 Mpix, który również nie ma problemu z prawidłowym odwzorowaniem szczegółów. Nawet przy słabym świetle zdjęcia typu ,,selfie” da się zaakceptować.
 
Minusem dla mnie okazało się wygładzanie i upiększanie zdjęć – obraz w tym trybie pozbawiony jest wyrazistości, a całość jest lekko zamglona.
 
W samej aplikacji aparatu znajdziemy tryb: automatyczny, panorama, nagrywanie poklatkowe i w zwolnionym tempie. Przydatną funkcją w robieniu zdjęć jest obecność 9 filtrów kolorystycznych. Ponad to w aplikacji znajdziemy opcje dotyczące HDR, upiększanie twarzy, samowyzwalacz, ostrość w określonym punkcie czy zarządzanie diodą doświetlającą.
 
fot. Jakub Schulz

 
Co do nagrywania filmów oba aparaty rejestrują obraz, w jakości FullHD. Autofocus działa szybko, odwzorowanie kolorów jest wzorcowe, a występujące drgania minimalne.
 

  1. SKANER LINII PAPILARNYCH

 
Na tyle TP-LINK NEFFOS X1 MAX znajdziemy okrągły czytnik linii papilarnych. Umiejscowiony jest w dobrym miejscu, ponieważ palec naturalnie układa się na nim. Skaner działa bardzo szybko, precyzyjnie i jest czuły. Z odblokowaniem telefonu nie ma żadnych problemów. Warto dodać, że skaner jest aktywny, więc dzięki niemu również wybudzimy telefon bez potrzeby naciskania przycisku zasilania.
 
Dodawanie odcisku palca jest proste i intuicyjne. Maksymalnie dodamy 5 różnych palców. Po ustawieniu w odpowiedni sposób aplikacji aparatu skaner może stać się spustem migawki, co niewątpliwie jest wygodne podczas wykonywania selfiaków.
 

fot. Jakub Schulz

 

  1. BATERIA

 
Akumulator o pojemności 3000 mAh spokojnie wystarczy na cały dzień intensywnego użytkowania smartfona. Ja musiałem się nieźle nagimnastykować, aby rozładować telefon. TP-LINK NEFFOS X1 MAX po całym dniu naładuje się w niespełna 2 godziny, co jest dobrym wynikiem, koniecznością jest korzystanie z dołączonej do zestawu ładowarki. Z ładowarką od innego producenta proces ładowania baterii znacznie się wydłuża.
 

  1. PODSUMOWANIE

 
Uważam, że ten model to wzorcowy stosunek do ceny. Urządzenie dostaniemy za ok. 700 zł. W tej cenie otrzymamy nowocześnie wyglądający smartfon z dużym i wygodnym ekranem, dobrej, jakości aparaty i głośnik. Zoptymalizowany system, który jest bardzo szybki, czytnik linii papilarnych oraz pojemny akumulator z funkcją szybkiego ładowania.
 

tp-link.com

 
Mimo wpadek w oprogramowaniu, które można samemu ,,naprawić” instalując aplikacje firm trzecich z NEFFOSA X1 MAX korzystało mi się komfortowo. Jestem zadowolony i na pewno zainteresuje się tym modelem, gdy będę zmieniał swojego wysłużonego LG.
 
Podsumowując gorąco polecam ten telefon w tej cenie. Zadowolenie jest gwarantowane.
 
Opracowanie własne

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzy wiesz, że LG w Polsce ma swoje ulice?
Następny artykułGRUDNIOWY FILMBOX 11/24

Młody, niezależny realnie patrzący w przyszłość. Indywidualny charakter z dużą potrzebą wyrażania własnego zdania. Pozytywie patrzę w przyszłość, a do życia podchodzę z dużą ilością tolerancji. Informatyka daje mi możliwość wyrażania własnej osobowości i kreatywności połączonej z pasją.