Samsungi Galaxy Note 7 wybuchają podczas ładowania?

0
Samsung Galaxy Note 7

Najnowszy smartfon firmy Samsung to jedna z najciekawszych propozycji tego roku. Niestety model Galaxy Note 7 nie ma lekko, urządzenie od samego początku boryka się z różnymi problemami, które w tym przypadku budują tylko „czarny” piar.

 

Koreański spamer technologiczny po premierze swojego biznesowego Galaxy Note 7 nie spodziewał się, że ilość zamówień może przekroczyć jego najśmielsze oczekiwania. Smartfon dzięki najnowszym rozwiązaniom (skaner tęczówki oka) jest bardzo pożądany na wielu rynkach. Niestety w ostatnim czasie telefon prezentuje swoją ciemną stronę, która może ograniczyć jego sprzedaż. Zza oceanu dochodzą do nas informacje o różnego rodzaju problemach technicznych z modelem Galaxy Note 7. Najpierw problemy z wydajnością, zawieszanie się sprzętu, a teraz po raz drugi wybuchające baterie. Jak donosi nam portal Phonearena (za pośrednictwem BusinessKorea) mamy kolejnego Note 7, który wybuchł podczas ładowania oryginalnymi akcesoriami. Klient nie chcąc zostać bez telefonu postanowił zgłosić sprawę do samego producenta. Na miejsce (do domu użytkownika) przyjechał pracownik firmy Samsung, który przeprosił za sytuacje i zaproponował odszkodowanie zabierając również uszkodzonego smartfona celem ekspertyzy i diagnozy zaistniałej sytuacji.

Galaxy Note 7 po wybuchu

W obu przypadkach klienci twierdzą, że użytkowali smartfona zgodnie z instrukcją obsługi, a dodatkowo proces ładowania przebiegał tylko na oryginalnych akcesoriach. Nie ma też przesłanek aby w tym konkretnych przypadkach klienci korzystali z nieoryginalnych akcesoriów.

Samsung sprawdza problemy

Producent postanowił zareagować na ostatnie informacje użytkowników odnośnie swojego flagowego notesa. Jak informuje nas reuters Samsung wprowadził dodatkowe testy oraz wzmożoną kontrolę jakości wyprodukowanych Note 7. Zła wiadomość jest taka, że ten proces spowoduje opóźnienia w dostawach flagowego phabletu Koreańczyków. Miejmy nadzieję, że problem zostanie rozwiązany i klienci nie będą mieli obaw, że ich smartfon za ponad 4000 zł może się zawiesić albo co gorsza może po prostu wybuchnąć podczas ładowania. Wszelkiego rodzaju problemy z pewnością mogą zaszkodzić producentowi w osiągnięciu swoich targetów sprzedażowych.

Źródło: PhoneArena, Reuters