Recenzja słuchawek Sennheiser CX Sport

0

Cieszy mnie to, że moda na uprawianie sportu wciąż trwa. Dzięki temu producenci coraz chętniej dbają o to, aby w ich portfolio znalazły się ciekawe produkty, które będą przeznaczone dla osób aktywnych fizycznie. Przykładem mogą być lekkie i bezprzewodowe słuchawki, odporne na deszcz. Zapraszam Was na recenzję słuchawek bezprzewodowych Sennheiser CX Sport.

I choć wiem, że niektórzy mocno by się upierali, że słuchawki te nie zasługują na miano bezprzewodowych, to ja zupełnie się z tym nie zgadzam. Kabel plączący się od kieszeni, albo uchwytu na telefon aż do głowy potrafi niezwykle przeszkadzać. Krótki przewód łączący ze sobą dwie słuchawki ma jednak same plusy. Sprawia, że ich ładowanie jest znacznie łatwiejsze i nie pozwala na zgubienie jednej z nich.

Sennheiser CX Sport – Opakowanie i wygląd

Słuchawki otrzymujemy zapakowane w niewielkie kartonowe pudełko w kolorze białym, na którym nadrukowane zostały wszystkie niezbędne informacje na temat produktu. Po zdjęciu tego opakowania naszym oczom ukazują się dobrze zabezpieczone słuchawki. Każda z nich ma swoje miejsce w specjalnie przygotowanym wypełniaczu.

Pod słuchawkami znajdziemy resztę dołączonych do zestawu elementów. Razem ze słuchawkami otrzymujemy zamykane na zamek czarne etui z miękkiego neoprenu, instrukcję obsługi, cały zestaw wymiennych końcówek oraz specjalny klips, który pozwoli przypiąć je do ubrania.

CX Sport zostały wykonane z bardzo dobrej jakości materiałów, które nie tylko sprawiają, że słuchawki ładnie się prezentują, ale i wpływają na obniżenie ich wagi. Słuchawki ważą około 15 gramów, przez co stają się prawie niewyczuwalne. Producent w tym modelu zastosował mocny zielony kolor, który bardzo ładnie odcina się od czarnego przewodu.

Co oznacza Sport w nazwie?

Przede wszystkim to, że słuchawki te są odporne na wodę i pot. Producent uszczelnił w nich wszystkie łączenia słuchawek z przewodem, przewodu z pilotem oraz z akumulatorem. To wszystko wpływa na znaczne zwiększenie trwałości produktu. W CX Sport nawet zaślepka do portu ładowania jest osadzona znacznie głębiej, by nie dostała się do niej woda.

Pamiętajmy jednak, aby nie pomylić w typ przypadku wodoodporności z wodoszczelnością. Słuchawki te bez problemu przetrwają trening na deszczu, drobne zmoczenie w postaci odprysków lub wydzielający się w trakcie treningu pot. Nie sprawdzą się jednak w przypadku chęci korzystania z nich pod prysznicem lub zabrania na basen. Doprowadzenie tych słuchawek do pełnej wodoszczelności wiązało by się z bardzo dużą ilością zmian, w postaci zwiększenia gęstości filtru między przetwornikiem, a uchem oraz usunięcia wszystkich ewentualnych portów, które służą na przykład do wzmocnienia basów. To sprawiłoby, że jakość dźwięku nie była by już tak dobra, dlatego cieszę się, że marka postawiła na stworzenie uniwersalnego produktu, który może i nie pozwoli na pełną swobodę, ale zagwarantuje dobrą jakość dźwięku. W końcu mało kto zabiera ze sobą słuchawki na basen, a jeśli już to robi może zdecydować się na zakup słuchawek do tego dedykowanych. 😉

CX Sport – Funkcjonalność

Słuchawki obsługują technologię Bluetooth 4.2, Qualcomm apt-X i apt Low Latency. Wpływają one na zwiększenie synchronizacji dźwięku z obrazem, na przykład podczas oglądania filmów. Słuchawki w bardzo prosty sposób można połączyć z telefonem, a stabilność połączenia jest bardzo dobra. Bez problemu podczas korzystania z nich mogłam zostawić telefon w jednym miejscu i poruszać się po całym domu.

Na pilocie znajdziemy trzy przyciski oraz wbudowany mikrofon. Skrajne przyciski przy pojedynczych kliknięciach służą do zmieniania poziomu głośności, a gdy je przytrzymamy do zmiany utworu. Środkowy przycisk, gdy go przytrzymamy pozwala nam włączyć i wyłączyć zestaw lub wyszukać sygnał Bluetooth. Krótkie kliknięcia posłużą jako play/pauza oraz rozpoczęcie i zakończenie rozmowy. Mikrofon wbudowany w pilota dobrze radzi sobie ze zbieraniem dźwięku w trakcie trenowania lub wolnego truchtu. Przy większych prędkościach lub dużym wietrze możemy mieć jednak problem z tym, aby nasz rozmówca dobrze nas słyszał.

W pełni naładowane słuchawki pozwolą na około 6 godzin słuchania muzyki. Czas ten oczywiście będzie się zmieniał w zależności od poziomu głośności. Aby naładować baterię w 100% potrzebować będziemy około 1,5 godziny. Mam jednak dobrą wiadomość dla osób, którym zdarza się zapominać o ładowaniu słuchawek. Podłączenie ich na 10 minut przed treningiem pozwoli na około godzinę słuchania muzyki. Nie zdziwcie się jednak jeśli podczas dłuższych treningów słuchawki co jakiś czas będą Was informować komunikatem głosowym o pozostałym czasie słuchania muzyki. Komunikaty te pojawiają się jednak bardzo rzadko.

Sennheiser CX Sport – jakość dźwięku

Model ten, podobnie jak inne znane mi produkty od Sennheisera stawia na odpowiedni bas. Nie jest on szczególnie wyolbrzymiony, dzięki czemu nie przykrywa średnich tonów. To sprawia, że słuchane utwory są czytelne, a wokale są dobrze słyszalne. Widać, że słuchawki ewidentnie zostały przystosowane do treningów, głośniejszych miejsc oraz przebywania na świeżym powietrzu. W domowych warunkach mogą jednak mieć problem, aby w pełni zadowolić miłośników wysokiej jakości utworów. Słuchawki te mają jednak inne przeznaczenie i tam dobrze dają sobie radę. Nie będzie łatwo znaleźć modelu, który byłby tańszy, a grał lepiej.

Czy warto kupić Sennheiser CX Sport?

Sennheiser CX Sport to bardzo dobry wybór dla wszystkich aktywnych osób, które są już zmęczone przewodowymi słuchawkami, które przeszkadzają w trakcie treningów. Na dzień pisania recenzji słuchawki dostępne są w cenie około 430 zł. Z pewnością nie należą one do najtańszych produktów przeznaczonych dla osób aktywnych fizycznie, ale wśród tańszej konkurencji naprawdę ciężko o model, który zapewniałby taką jakość dźwięku. W dodatku dobre wykonanie, duży wybór rozmiarów końcówek oraz wygoda użytkowania. Jeśli szukasz słuchawek, z którymi można wygodnie trenować to CX Sport będą bardzo fajnym wyborem.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMotorola wystawia drużynę marzeń z pierwszoligowymi moto mods
Następny artykułSony zmienia w Polsce serwis gwarancyjny telefonów
Miłośniczka gadżetów i nowych technologii. Prywatnie: studentka prawa, księgowa i opiekunka papugi. Uwielbiam muzykę na żywo - spotkacie mnie na większości festiwali w Polsce, a już na pewno na każdym koncercie The Prodigy. Wielka fanka serialu Suits. Postaram się pokazać Wam, że kobieta też może interesować się telefonami i gadżetami z „męskiego” świata.