Recenzja mopa parowego Hoover Steam Capsule 2w1

0

Myślę, że każdy z nas lubi mieć porządek w swoim domu. Ja na przykład kilka razy w tygodniu odkurzam i myję podłogę po to, by pozbyć się kurzu. Dzięki temu mogę też zminimalizować objawy alergii. Właśnie dlatego tak chętnie sięgam po urządzenia, które wyjątkowo dobrze radzą sobie z kurzem i bakteriami. Do nich zaliczają się testowane przeze mnie: odkurzacz automatyczny, odkurzacz pionowy oraz odkurzacz do materacy. Teraz do tego grona dołączył mop parowy Hoover Steam Capsule 2w1. Jesteście ciekawi jak sprawdził się w praktyce?

Mop parowy zwany inaczej parowym odkurzaczem szczotkowym ma nad zwykłym mopem pewną przewagę. Wytwarzana przez niego gorąca para skutecznie zabija zarazki, a czyszczone za jego pomocą powierzchnie bardzo szybko schną.

Zawartość opakowania i wygląd

Mopa parowego otrzymujemy zapakowanego w średniej wielkości kartonowe pudełko, na którym producent nadrukował wszystkie najważniejsze informacje na temat urządzenia. W środku poza parowym odkurzaczem szczotkowym znajdziemy różne akcesoria, które moją nam ułatwić sprzątanie. Elementy, które znajdziemy w pudełku łączymy ze sobą tak, aby usłyszeć charakterystyczny klik, który poinformuje nas o zatrzaśnięciu. Montaż urządzenia jest bardzo prosty i bez problemu można wykonać go bez studiowania instrukcji.

Hoover Steam Capsule został wykonany z bardzo dobrej jakości plastiku. Testowana przeze mnie wersja kolorystyczna jest szara z niebiesko-zielonymi wstawkami.

Całość wygląda nowocześnie i wcale nie zajmuje więcej miejsca niż klasyczny mop z wiadrem. Mopa pionowo możemy wstawić do szafy lub schować w miejscu, w którym do tej pory przechowywaliśmy zwykłego mopa. Waży on 4kg, ale podczas sprzątania zupełnie tego nie odczujemy ponieważ większość ciężaru przeniesiona jest na podłogę. Kabel ma aż 7 metrów długości jednak w przypadku mniejszych pomieszczeń zupełnie nie będzie to przeszkadzać. W prosty sposób można zwinąć go na specjalnie przygotowane na uchwycie rączki.

Dlaczego mop parowy jest lepszy od zwykłego mopa?

Przede wszystkim urządzenie to wytwarza gorącą parę, która pomaga zabijać bakterie. Nawet jeśli nie wszystkie to z pewnością więcej niż tradycyjna ścierka czy mop na kiju. Urządzenie to nie wymaga używania detergentów, po prostu wlewamy do niego wodę z kranu i to wszystko.

Dzięki wymiennym końcówkom dołączonym do zestawy bez problemu poza podłogą będziemy mogli też umyć okna, kabinę prysznicową, ściany, lustra, czy inne trudno dostępne miejsca. Moim zdaniem jest też zdecydowanie bardziej skuteczny niż zwykły mop, a to dlatego, że gorąca para ładnie rozpuszcza wszystkie zanieczyszczenia lub ślady na podłodze. I choć wymaga podłączenia do prądu to znacznie zmniejsza zużycie wody. Dla mnie mop parowy ma jeszcze jedną dużą zaletę. Umyte powierzchnie bardzo szybko schną, więc tak naprawdę już chwile po czyszczeniu będziemy mogli po nich chodzić bez obawy o pozostawienie śladów.

Najważniejsze informacje

Generator pary ma moc 1700 W. Pozwala to na na prawdę ekspresowe podgrzanie wody. Już po około 30 sekundach zielona dioda poinformuje nas o gotowości do działania.

Warto wspomnieć, że mop posiada aż trzy ustawienia temperatury pary. Do podłóg drewnianych i parkietów najlepiej wybrać poziom LOW. Do kafelków i gresu MED, a najwyższy poziom HIGH stosować tylko podczas czyszczenia mocno zabrudzonych powierzchni. Para wydobywa się z urządzenia tylko w trakcie przytrzymywania głównego przycisku na uchwycie.

Funkcje i moje wrażenia

Hoover Steam Capsule 2w1 posiada wyjmowany moduł ręczny, w którym znajduje się generator pary i zbiornik na wodę. Możemy do niego podłączyć dołączony do zestawu wąż przedłużający, a na jego końcu zamontować dowolnie wybraną z zestawu końcówkę. Wtedy w prosty sposób wykorzystamy go na przykład do wyczyszczenia grilla. Możemy zrobić to za pomocą nasadki z metalowymi szczotkami. Dzięki temu zamiast spędzać kilka godzin nad dokładnym doczyszczeniem grilla będziemy mogli zrobić to w dosłownie kilkanaście minut.

Urządzenie posiada też specjalną nakładkę do mycia szyb i okien, na którą nakładamy małą ściereczkę z mikrofibry dołączoną do zestawu. Materiał ten bez problemu przepuszcza parę. W trakcie mycia okien w domu warto co jakiś czas przepłukać ją pod bieżącą wodą. Mimo, że często myję okna w domu mop i tak poradził sobie ze znalezieniem zabrudzeń.

W zestawie znajdziemy też inne końcówki. Bardzo fajnie sprawdza się ta kątowa, która generuje bardzo mocny strumień pary. Dzięki niej w prosty sposób można doczyścić wszystkie szczeliny i drobne zakamarki. Świetnie radzi sobie też z czyszczeniem fug pomiędzy kafelkami czy gresem.

Gdy moduł do mycia umieścimy w specjalnym uchwycie i zabierzemy się do mycia podłogi w bardzo prosty sposób będziemy mogli zdemontować końcówkę, do której przyczepiona jest szmatka na rzepy. Pod nią kryję się specjalna szczotka, która pozwoli nam na odświeżanie dywanów.

Czy warto kupić mop parowy?

Moim zdaniem zdecydowanie tak. Urządzenie to bardzo dobrze wyczyści podłogę, ale i świetnie sprawdzi się przy myciu innych powierzchni, również tych trudno-dostępnych. Urządzenie bardzo ładnie wygląda i jest proste w obsłudze. Wyjmowany moduł ręczny nie tylko ułatwia pracę, ale i świetnie sprawdzi się na przykład podczas sprzątania samochodu. Gorąca para dobrze rozpuszcza brud i szybko wysycha. Zwykły zestaw mop + wiadro to koszt nawet 200 zł. Tu musimy odrobinę dołożyć, ale otrzymujemy wielofunkcyjne urządzenie, które potrafi znacznie więcej od tego klasycznego zestawu.

Hoover Steam Capsule 2w1 dostępny jest w cenie 349 zł.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzas na zegarek – czyli, który zegarek jest dla mnie odpowiedni?
Następny artykułRecenzja Moto Mods Gamepad, Moto Mods JBL oraz Moto Mods Projektor Insta-Share
Miłośniczka gadżetów i nowych technologii. Prywatnie: studentka prawa, księgowa i opiekunka papugi. Uwielbiam muzykę na żywo - spotkacie mnie na większości festiwali w Polsce, a już na pewno na każdym koncercie The Prodigy. Wielka fanka serialu Suits. Jestem zadowoloną właścicielką HTC 10. Postaram się pokazać Wam, że kobieta też może interesować się telefonami i gadżetami z „męskiego” świata.