Recenzja lokalizatora notiOne Play

0

Zguby lub kradzieże to częste zjawiska. Najczęściej gubimy klucze lub tracimy rowery, które padają łupem lokalnych złodziejaszków. Firma notinote postanowiła zaradzić takim problemom wprowadzając na rynek produkt pod nazwą notiOne, czyli bezprzewodowy lokalizator Bluetooth. Dziś zaprezentuje Wam krótki opis urządzenia notiOne Play, które otrzymałem na testy.

 

Wygląd produktu

Muszę przyznać, że na pierwszy rzut notiOne (w moim przypadku wersja Play) nie zaskakuje wyglądem. Ten malutki gadżet wygląda jak zwykły breloczek. W zasadzie nie powinno to nikogo dziwić, bo między innymi takie było założenie producenta – mały produkt, który możemy zamontować/połączyć z innymi elementami, które łatwo się gubią. Właśnie dlatego cały produkt nie wymaga zbyt dużego opisu. Drobny i malutki breloczek pozwala na zamontowanie go wszędzie, nawet w plecaku naszego dziecka czy w obroży naszego psa. W zestawie nie znajdziemy żadnych ładowarek czy innych kabelków, ponieważ sam produkt nie wymaga ładowania. Wewnątrz breloczka znajdziemy wymienną baterie CR1632, która pozwala nam na działanie przez około 10-12 miesięcy.

NotiOne Play / fot.technologiczna.pl
NotiOne Play / fot.technologiczna.pl

Dodatkowo producent postanowił, że w ofercie sprzedażowej znajdzie się kilka wariantów kolorystycznych. NotiOne Play, bo tak nazywa się wersja, którą otrzymaliśmy to bezprzewodowy lokalizator bluetooth, który działa we współpracy ze wszystkimi użytkownikami, tzw. notiłankami. Po wyciągnięciu produktu z pudełka, włączenie urządzenia jest naprawdę proste. Wystarczy, że wyciągniemy małą folie, która znajduje się między baterią, a stykami urządzenia. To działanie pozwoli nam na automatyczne włączenie produktu.

Jak działa notiOne Play?

Kiedy usłyszałem o tym innowacyjnym pomyśle od razu pomyślałem sobie, że mamy kolejną nic nie wartą zabaweczkę opartą na GPS. Testy pokazały mi, że jest zupełnie inaczej. Po pierwsze lokalizator notiOne pracuje w technologii Bluetooth w standardzie 4.0 ściśle współpracując z różnymi aplikacjami. Jest to argument, który przemawia do mnie w zupełności, bo dzięki takiemu rozwiązaniu sygnał lokalizatora możemy odebrać nawet z drugiego końca Polski. Zarówno telefon jak i lokalizator aktualizują swoją pozycje (w szczególności, gdy są blisko siebie) cały czas pokazując lokalizacje na mapie w aplikacji.

W sytuacji kiedy znacznie oddalimy się od naszego urządzenia, czas aktualizacji pozycji na mapie może się troszkę wydłużyć (pamiętajcie to nie jest technologia GPS, tylko Bluetooth), ale wcześniej czy później mały znaczek zaprezentuje Wam, gdzie na mapie znajduje się zguba, której szukacie. Widać, że jest to świeży projekt, który cały czas rozwija żagle i pracuje nad rozwojem swoich produktów oraz możliwości, dlatego tym bardziej jestem ciekaw tego urządzenia.

Samą aplikację możecie pobrać ze sklepu Play lub App Store. Jej konfiguracja z urządzeniem jest bardzo prosta. Po załączeniu (wyciągnięciu folii spod baterii) postępujemy zgodnie z instrukcją wyświetlaną na ekranie telefonu. Będziemy musieli tutaj założyć konto e-mail lub zalogować się przez Facebooka czy Google+ celem zsynchronizowania NotiOne z naszym smartfonem. Do samej synchronizacji będzie nam jeszcze potrzebne połączenie Bluetooth oraz połączenie z internetem. W aplikacji możemy sprawdzić nie tylko poziom baterii, ale również ustawić tryb jej oszczędzania.

Jak wymienić baterie w notiOne Play?

Aplikacja pokazuje nam stan baterii, która według producenta powinna działać rok – czy tak faktycznie jest, tego nie wiem. Gdy jednak zajdzie potrzeba wymiany baterii, wystarczy postępować zgodnie z instrukcją jaką znajdziemy bezpośrednio w aplikacji. Wystarczy, że naciśniemy na ikonkę akumulatora, a po chwili dostaniemy dokładną instrukcje jak wymienić „bank energii”.

Sam proces wymiany nie jest trudny. Instrukcja wszystko obrazuje. Po wymianie znowu możemy cieszyć się sprawnie działającym urządzeniem gotowym do lokalizowania kolejnych naszych zgub.

Gdzie można wykorzystać lokalizator notiOne?

Na tytułowe pytanie mogę odpowiedzieć jednym słowem – wszędzie. Nie da się ukryć, że dziś wszystko można zgubić, plecak, rower, samochód (np. na ogólnym parkingu nie wiemy, gdzie zaparkowaliśmy). Tak małe urządzenie możemy przypiąć do wszystkich elementów, które często gubimy. To wszystko zależy od Waszej wyobraźni.

Bardzo ciekawym zastosowaniem może być plecak lub telefon dziecka (np. jako bryloczek). Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy mieć kontrole nad naszą pociechą, która wcale nie musi wiedzieć, że oprócz usługi Find my iPhone czy menadżer Google ma jeszcze dodatkowy lokalizator. Muszę przyznać, że za około 100 zł takie rozwiązanie jest naprawdę fajne, opłacalne. Nie mogę powiedzieć, że notiOne jest idealny – zdarzają się problemy z wyszukiwaniem (rzadko), ale jestem przekonany, że to kwestia rozwoju infrastruktury producenta, który cały czas pracuje nad dodatkowymi możliwościami. Zdecydowanie polecam produkt, bo może przydać się w najmniej oczekiwanym momencie, a nawet uratować czyjeś życie.