Philips 275C5QHGSW – recenzja świecącego monitora

0
Philips 275C5QHGSW

Monitory w dzisiejszych czasach to bardzo ciekawe urządzenia, które mogą zdobyć nie jednego klienta. Jednak, aby zatrzymać konsumenta na chwilę przy półce sklepowej, trzeba go zachęcić i to nie tylko poprzez cenę, czy najnowsze technologie, ale również poprzez ciekawy design. Idealnym przykładem może być tutaj Philips 275C5QHGSW z podstawką AmbiGlow.

 

Konkurencja na rynku ekranów i monitorów staje się coraz większa. Producenci dwoją się i troją, aby wyróżnić swoje produkty dla wszystkich klientów. Nasz wzrok spoczął na monitorze Philips 275C5QHGSW, którego mieliśmy przyjemność przetestować sprawdzając jego wszystkie możliwości.

Zawartość opakowania i wygląd

Jak przystało na monitory, urządzenie zostało zapakowane dość solidne w standardowy podłużny karton z wypełniaczem, który zabezpiecza nam ekran z matrycą przed uszkodzeniem w transporcie. Producent zdaje sobie sprawę, że wysyłka urządzenia przez sklep internetowy naraża ekran na spore i nieprzyjemne uderzenia. Dlatego opakowanie oraz wypełnienie ekranu jest solidnie przygotowane do sprzedaży na odległości. Po wyjęciu tego pięknego monitora, od razu możemy ustawić go na biurku, bądź szafce, dzięki dokręconej podstawce. Już na pierwszy rzut oka widać, że podstawka AmbiGlow, nie będzie nam służyć tylko za zwykły stojak. W pudełku dodatkowo otrzymujemy kabel HDMI, kabel VGA oraz kabel zasilający. Zgodnie z polskim prawem producent (lub sprzedawca) musi zapewnić również instrukcje w języku polskim. Dokładnie tak samo zrobiła firma Philips.

Sam ekran nie należy do najcieńszych, ale po wyjęciu go z pudełka grubość ekranu spadła na drugi plan. Jak słusznie zauważył producent „Nowe monitory firmy Philips posiadają niezwykle wąskie obramowanie (3,5 milimetra), które nie odciąga uwagi od obrazu i pozwala na uzyskanie jego maksymalnego rozmiaru”. Wracając jednak do podstawki, która „gra tutaj pierwsze skrzypce” nie mogłem się doczekać podłączenia urządzenia, aby zobaczyć jak sprawuje się stojak AmbiGlow, który emituje efekty świetlne dopasowane do wyświetlanego obrazu.

W urządzeniu warto zwrócić uwagę na matryce wykonaną w technologii AH-IPS. Zastosowanie takiego ekranu pozwala nam na uzyskanie lepszego odwzorowania koloru i czasu reakcji. Matowy ekran pokryty specjalną powłoką (tzw. polaryzator), pozwala nam na rozproszenie zewnętrznego światła padającego na ekran. Producent w przypadku modelu Philips 275C5QHGSW zastosował ekran o przekątnej aż 27 cali (proporcje 19:9) w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080).

Dzięki temu otrzymujemy wyrazistość detali, co finalnie odzwierciedla nam pełen realizm obrazu jaki oglądamy. Do tego wszystkiego sporym ułatwieniem jest regulacja ekranu. Co prawda nie jest ona rewelacyjna, bo tylko 5/20 stopni w przód i tył, ale nie jest to zbyt duża przeszkoda. Całość prezentuje się świetnie. To czego mi brakowało to możliwości zamontowania ekranu na ściennym uchwycie, jednak rozumiem, że AmbiGlow rozdaje tutaj karty i jest to główny „bohater” całego urządzenia.

Funkcjonalność urządzenia oraz użytkowanie

Podświetlana podstawka to zdecydowanie wizytówka całego urządzenia. Ambiglow to nowy wymiar wrażeń wizualnych. Nowoczesna technologia Ambiglow zapewnia nam niezwykłe efekty podczas oglądania konkretnego obrazu, bowiem podstawa emituje kolor i jasność, które dostosowywane są do wyświetlanego obrazu. Dzieję się tak, ponieważ urządzenie posiada szybki procesor (Ambiglow Plus Base), który umożliwia nam tego typu działanie. Świecąca podstawka zmienia kolor w zależności od wyświetlanego obrazu na monitorze. Trzeba przyznać, że wygląda to zjawiskowo. Jednak widać delikatne opóźnienia w zmianie koloru. Na szczęście możemy wyłączyć przeskakiwanie kolorów, bądź ustawić jeden wybrany na stałe.

Na tylnej części monitora znajdziemy standardowe złącza: D-Sub, HDMI oraz HDMI-MHL, niestety bez wejścia na USB i Display Port. Dostępność portów jest co prawda dość skromna, ale warto wspomnieć o Mobile High Definition Link (MHL), czyli nowoczesnej technologii do przesyłania obrazu i dźwięku z urządzeń mobilnych, za pomocą jednego kabla. Opcjonalny przewód MHL umożliwia proste podłączenie urządzenia przenośnego obsługującego technologie MHL do dużego wyświetlacza Philips MHL i możemy obserwować, jak filmy HD ożywają dzięki cyfrowemu dźwiękowi.

Na pokładzie urządzenia od Philips nie mogło zabraknąć wejścia HDMI, które znane na całym świecie często służy nam do pracy lub rozrywki. Dobrą wiadomością dla wszystkich potencjalnych klientów jest fakt, że sprzęt nie męczy oczu. Oglądanie wysokiej jakości obrazu sprawia nam samą przyjemność. Dodatkiem, a zarazem uzupełnieniem do możliwości HDMI będzie zastosowana tutaj technologia SmartContrast, która zapewnia głęboką czerń i większe bogactwo szczegółów. Działanie wspomnianej technologii opiera się na dostosowaniu kolorów z ekranu do tego co aktualnie jest wyświetlane na monitorze. Dzięki takiej technologii otrzymujemy wyraźne i dokładne szczegóły np. podczas grania w gry, czy również przy wykorzystaniu monitora do innych codziennych prac.

Sam monitor oprócz ciekawego designu (nawet przy zastosowaniu plastiku) jest „napakowany” innowacyjnymi technologiami, które pochodzą bezpośrednio od firmy Philips. Przykładem jest tutaj SmartImage, czyli dopasowanie wyświetlanej treści do możliwości ergonomicznych. Monitor sam dostosowuje to co wyświetlamy na ekranie jednocześnie optymalizując zużycie energii.

Nowoczesne technologie, które zastosowane są w dzisiejszych urządzeniach często nie są przez nas dostrzegane. Dlaczego? Nie jesteśmy w stanie dostrzec różnic, czy też tych innowacyjnych rozwiązań. W przypadku Philips 275C5QHGSW duży 27 calowy monitor (o matowej powierzchni) sprawia, że wszelkie różnice są zauważalne. Wspomniałem o tym, że oczy się nie męczą. Postanowiłem zgłębić tą kwestię, ponieważ przy zwykłych monitorach, bądź innych urządzeniach, mobilnych, czy laptopach takie zjawisko często występuje. Philips w przypadku „świetlistego” monitora wykorzystał technologie FlickerFree, co w skrócie oznacza brak migotania obrazu.

Pobór prądu w monitorze Philips 275C5QHGSW/00 pobiera 17,5 W energii elektrycznej. Przy maksymalnej jasności pobór energii wzrasta do 24,7 W. W trybie czuwania monitor pobiera 0,1 W. Są to naprawdę dobre wyniki, które mogą służyć za argument przy zakupie sprzętu.

Bardzo fajnie ułożone są przyciski panelu sterującego (na monitorze w prawym dolnym rogu), które po pierwsze subtelne nie odciągają wzroku od monitora, a po drugie nie są trudne w obsłudze. Pamiętajmy, że każdy taki monitor zawiera instrukcje obsługi (dokumenty zapomniane przez klientów), więc zawsze będziemy mogli zajrzeć tam, celem ustalenia dodatkowych szczegółów, bądź rozwiania naszych wątpliwości.

Podsumowanie

W moim życiu codziennym zatrzymałem się na etapie maksymalnie 22 calowych ekranów, po czym przeskoczyłem na laptopy. Jednak monitor Philips 275C5QHGSW/00 to zupełnie inna rzeczywistość. Mamy tutaj jasny, przejrzysty wyświetlacz LED ze wszystkimi funkcjami oraz technologią FlickerFree, która wywołała na mnie pozytywne wrażenie. Nawet jeśli mała ilość wtyków oraz średnio plasująca się regulacja ekranu mogą być uznane za minus tego monitora, to sprzęt Philips 275C5QHGSW/00 z pewnością wart jest uwagi, nie tylko ze względu na jakość wyświetlanego obrazu, ale również na design i niskie zużycie energii. Sugerowana cena to około 1600 zł, więc warto rozważyć zakup tego 27 calowego monitora.