Lenovo wita nas na IFA z niemałym przytupem

0
fot. digitalspy.com

Targi IFA 2016 w Berlinie dopiero się zaczynają, a już Lenovo zapewnia nam niemałe technologiczne wrażenia. Poznajcie Yoga Book, Yoga Tab 3 Plus oraz inne urządzenia od chińskiego producenta.

Niesamowita hybryda dla grafików – Yoga Book

fot. theverge.com
fot. theverge.com

Yoga Book to moim zdaniem jedno z najciekawszych urządzeń na targach IFA (a to dopiero ich początek!), być może piszę te słowa za szybko, ale jeśli tak, to zapowiada się niesamowicie emocjonujący event w tym roku.

Yoga Book od początku może wydać się nieco dziwna. Mamy bowiem jeden ekran i… zwykłą klapę? Tak może się wydawać. Owa klapa jest tabletem graficznym, do którego dołączony został rysik Wacom. Czegoś jednak tutaj mimo wszystko brakuje. Czy tablet połączony zawiasami z tabletem graficznym ma jakikolwiek sens? Owszem ma, jeżeli na owej „desce kreślarskiej” możemy wyświetlić dotykową klawiaturę za pomocą technologii Halo Keyboard. Brzmi kosmicznie? Ciekawe, czy owy wynalazek jest wygodny w pisaniu.

fot. cnet.com
fot. cnet.com

Owszem, nie będzie to konstrukcja dla każdego, ale być może skuszą się na nią osoby lubiące rysować. Chyba nie ma bardziej przenośnego zestawu do tworzenia elektronicznych dzieł.

Urządzenie z ekranem 10,1 cala o rozdzielczości FullHD będzie napędzane procesorem Intel Atom z 4 GB pamięci RAM. Do dyspozycji użytkownika oddano 64 GB pamięci wewnętrznej z możliwością powiększenia jej o 128 GB za pomocą karty microSD. Za zapewniane przez producenta 15 godzin pracy bez ładowania ma odpowiadać bateria o pojemności 8600 mAh. Nie mogło zabraknąć funkcji szybkiego ładowania – urządzenie w niecałą godzinę zostanie naładowane do około 80%. Hybryda będzie dostępna z systemem Android i Windows za odpowiednio 499 i 599 euro, co daje odpowiednio ok. 2200 i 2600 zł.

Yoga Tab 3 Plus – niedrogi, ciekawy tablet z Androidem

fot. cnet.com
fot. cnet.com

To kolejny przedstawiciel androidowych tabletów z rodziny Yoga. Tablet z Androidem Marshmallow został wyposażony w ośmiordzeniowego Snapdragona 652 wraz z 3 GB pamięci RAM. Dzięki takiej konfiguracji możemy być pewni, że na spokojnie urządzenie nada się do rozdzielczości 2K, jaka znajduje się w 10,2-calowym wyświetlaczu. Cena wydaje się całkiem atrakcyjna – 299 dolarów, co w przeliczeniu daje mniej niż 1200 zł jest, przynajmniej dla mnie, do przyjęcia.

Yoga 910 – hybryda bliska perfekcji

Lenovo już od jakiegoś czasu posiada hybrydy z Windowsem. Nowa Yoga doczekała się drobnych zmian, co ma sprawić, że będzie jeszcze lepsza. W urządzeniu znajdziemy procesory Intela do najwydajniejszych i7, do 16 GB pamięci RAM i dysk SSD do 1 TB, a 13,9-calowy ekran posiada rozdzielczość FullHD albo 4K. Na bokach hybrydy znajdziemy 3 gniazda USB-C, które prezentuje tutaj dobrze swoją wielofunkcyjność – jedno odpowiada za ładowanie, drugie za podłączenie zewnętrznego ekranu a trzecie za audio.

fot. cnet.com
fot. cnet.com

Oczywiście taki sprzęt tani być nie może i również potwierdza to Lenovo – za Yogę 910 przyjdzie nam zapłacić minimalnie 1299 dolarów (czyli powyżej 5000 zł)

Moto Z Play – dobre urządzenie z dziwną ceną

Podobno Z Play ma być najtańszym urządzeniem z flagowej serii Moto Z. Pochwalić się ono może 5,5-calowym ekranem AMOLED z rozdzielczością FullHD, ośmiordzeniowym Snapdragonem 625, 3 GB pamięci RAM oraz solidną baterią  o pojemności 3510 mAh (która ma zapewnić 2 dni ciągłego użytku bez potrzeby ładowania). Z tyłu urządzenia znajdziemy 16 Mpix aparat. Telefon oferuje wsparcie dla dodatków Moto Mod.

fot. androidpolice.com
fot. androidpolice.com

Jeden z takich dodatków został również zaprezentowany. Hasselblad Super Zoom pozwoli na robienie zdjęć w formacie RAW z 10x zoomem optycznym. Posiada on również fizyczny spust migawki oraz ksenonową lampę doświetlającą. Jego cena wynosi 299 euro.

fot. popphoto.com
fot. popphoto.com

Sam telefon nie będzie należeć do najtańszych, bowiem kosztować ma 499 euro, czyli około 2000 złotych. To dość wysoka kwota, podczas gdy chociażby Honor 8 ma również kosztować tyle, a oferuje on znacznie lepszą specyfikację (może poza samą baterią). Na korzyść Moto Z mogłyby przemawiać dodatki Moto Mods, ale jeśli mają one kosztować ponad 1000 złotych, jak w przypadku Hasselblad Super Zoom, to nie wróżę sukcesu temu smartfonowi.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSony wyjaśnia dlaczego Z3 nie dostanie Nougata
Następny artykułGlobalne zwroty Samsunga Galaxy Note 7. Powód to wadliwa bateria
Przyszły student informatyki, przynajmniej w teorii. Człowiek z milionem pomysłów na minutę i komputerowy esteta, dla którego nawet kolor kondensatorów ma znaczenie. W głowie rządzi ścisły umysł, w sercu hula dusza humanisty. Pokaże wam świat technologii z perspektywy (bardzo) młodej osoby.