Koniec z ramkami – Xiaomi Mi Mix zaprezentowany

0
fot. BGR.com

Jeśli nie podobały Ci się czasem ogromne ramki wokół ekranu smartfona i (tak jak ja) nie mogłeś/aś patrzeć na zmarnowaną przestrzeń na froncie, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość – Xiaomi pokazało jeden z pierwszych telefonów przyszłości. Poznajmy Mi Mix.

 

Gdy byłem młodszy, a szczytem marzeń był iPhone 4 lub Galaxy S2, zastanawiałem się po co smartfonom są ramki. Czy nie można by było stworzyć urządzenia, którego ekran zajmowałby cały front? W mojej wyobraźni wizualizacja pomysłu wyglądała świetnie i… po pięciu latach doczekałem się jej w prawdziwym świecie.

fot. Android Central
fot. Android Central

 Czyż to nie wygląda niesamowicie? Ten telefon w rozmiarze iPhone 7 Plus posiada ekran o przekątnej 6,4 cala, co wskazuje na to, że zajmuje on aż 93% powierzchni frontu. Mi Mix to nie tylko oryginalny design. Chiński producent wyposażył urządzenie w jeden z najlepszych układów – Snapdragon 821 z nawet 6 GB RAM. Pamięć wewnętrzna telefonu ma wynosić do 256 GB. Oprócz szesnastopikselowej kamery znajdziemy również baterię o pojemności 4,400 mAh.

Z powodu braku miejsca na górze urządzenia producent zastosował specjalne narzędzie do rozmów, który znajduje się pod ekranem. Poprzez wibracje powierzchnia wyświetlacza służy jako głośnik, co pozwala nam prowadzić konwersację standardowo trzymając urządzenie przy uchu. Wszystkie sensory oraz przednia kamerka zostały przeniesione na spód frontu (oby tylko nie pojawiły się problemy z przypadkowym ściemnianiem ekranu poprzez zasłonienie jednego z czujników)

Warto pochwalić Xiaomi za to, że choć jest to projekt koncepcyjny, trafi on normalnie do sklepów już 4 listopada. Niestety póki co będzie on dostępny tylko w Chinach. Cena smartfona będzie wynosić 515 dolarów. Mi Mix-a w akcji możecie zobaczyć chociażby u zagranicznego YouTubera  MKBHD, który miał okazję przetestować telefon.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZnamy specyfikację Galaxy S8!
Następny artykułBlackBerry DTEK60 – wydajny phablet oficjalnie na rynku
Przyszły student informatyki, przynajmniej w teorii. Człowiek z milionem pomysłów na minutę i komputerowy esteta, dla którego nawet kolor kondensatorów ma znaczenie. W głowie rządzi ścisły umysł, w sercu hula dusza humanisty. Pokaże wam świat technologii z perspektywy (bardzo) młodej osoby.