Bezprzewodowy głośnik Fenda W12 – Recenzja

0
Fenda W12

Piękna pogoda zdecydowanie sprzyja wyjazdom na działkę czy nad wodę. Organizując grilla albo piknik poza miastem warto zabrać ze sobą przenośny głośnik bluetooth, który pomoże umilić nam spotkanie ze znajomymi. Z takim właśnie nastawieniem zdecydowaliśmy się przetestować głośnik może nie tak znanego jeszcze w Polsce producenta Fenda. Do naszej redakcji trafił model W12.

 

Fenda to producent, w którego ofercie możemy znaleźć zestawy komputerowych głośników, głośniki telewizyjne oraz przenośne. Jednym z nich jest właśnie F&D W12, który nasza redakcja miała okazję przetestować.

Opakowanie i zawartość

Głośnik otrzymujemy zapakowany w kartonowe pudełko, na którym znajdują się nadrukowane zdjęcia produktu oraz wszystkie dane na temat specyfikacji. Po jego otwarciu musimy wyjąć plastikową „szufladkę” w której głośnik został umieszczony. Pod spodem znajdziemy dołączony przewód USB/microUSB, który będzie nam służył do ładowania urządzenia.

Fenda W12

Obudowa głośnika została wykonana z solidnego szarego tworzywa sztucznego. Jeśli dokładnie mu się przyjrzymy możemy dostrzec, że składa się on z czterech części, które zostały ze sobą skręcone za pomocą metalowych śrub. Przedni panel głośnika posiada otwory, przez które wydostaje się dźwięk. Na samym jego środku znajduje się logo producenta oraz czerwona ozdobna wstawka, wykonana ze zwykłego sznurka.

Fenda W12

Na górze znajduje się warstwa gumy, którą zostały przykryte przyciski, pozwalające na sterowanie urządzeniem (power, play/pauza, minus oraz plus). Z lewej strony guma odchyla się, aby dać nam dostęp do wejścia AUX, slotu na kartę microSD oraz gniazda microUSB. Zabezpieczenie czerwoną gumą, ma za zadanie ochronić wtyki przed wodą. Od spodu producent zastosował czerwoną gumową stopkę, której zadaniem jest zwiększenie przyczepności urządzenia do powierzchni.

Fenda W12

Po bokach głośnika producent umieścił czerwony sznurek, który przechodzi przez całe urządzenie. Służy on do przenoszenia oraz montażu urządzenia. Sznurek możemy przeciągać pomiędzy stronami i zdecydować w jaki sposób go przyczepić. Jest to ciekawe rozwiązanie, które pozwala na przywiązanie go do torby lub zaczepienie na drzewie. Pomysłów na jego montaż może być jednak nieskończenie wiele.

Użytkowanie

Głośnik bezprzewodowy jest wodoodporny, niestety jednak na pudełku nie udało mi się odnaleźć informacji o dopuszczalnych normach. Do tej pory testowałam go w deszczu, oraz w okolicy basenu, gdzie co chwila podlewała go woda. Do czasu wyjaśnienia tej kwestii z producentem nie ryzykowałabym jednak jego całkowitego zanurzenia.

Fenda W12

Głośnik do najlżejszych nie należy, ale może na to wpływać fakt, że jest wodoodporny oraz to, że została w nim umieszczona bateria o pojemności 1500 mAh, która powinna pozwolić na 5 godzin odtwarzania muzyki. Jego wymiary to 180x81x52mm. W12 ma moc 2 x 4W.

Głośnik włączamy przytrzymując przez około 2 sekundy przycisk odpowiedzialny za zasilanie. Dokładnie w ten sam sposób możemy go wyłączyć. Bezpośrednio po włączeniu zacznie migać dioda, która dopiero po połączeniu z telefonem (również w trakcie odtwarzania), będzie się świecić stałym sygnałem. Aby połączyć głośnik z telefonem, musimy włączyć w nim moduł Bluetooth i wyszukać dostępne urządzenia, u mnie głośnik zgłosił się pod nazwą Fenda W12. Bezpośrednio po sparowaniu możemy rozpocząć słuchanie muzyki. Przyciski + i – posłużą nam do sterowania głośnością, a przytrzymując je dłużej do przełączania utworów. Połączenie jest stabilne, a podczas korzystania z niego nie doszło u mnie do zerwania połączenia. W przypadku rozładowania telefonu, możemy odtwarzać z niego muzykę, za pomocą wejścia AUX lub karty microSD.

Fenda W12

Fenda W12 sprawuje się dość dobrze zarówno na otwartej przestrzeni jak i w pomieszczeniu. Jakość dźwięku jest dobra. Niestety co typowe dla urządzeń bluetooth wysokie tony nie są aż tak dobrze słyszalne. Bas za to sprawuje się naprawdę dobrze. Po rozładowaniu baterii, naładowanie jej na nowo zajmie nam około 90 minut.

Podsumowanie

Głośnik Fenda W12 jest bardzo dobrze wykonany, a producent zastosował w nim ciekawą formę na jego mocowanie. Sprawdził się przy deszczu oraz „podlewaniu” go wodą jednak ze względu na brak dokładnych danych nie ryzykowałam jego całkowitego wrzucenia pod wodę. Na plus na pewno można zaliczyć głośność oraz cenę od około 140zł. Gdyby tylko trochę lepiej radził sobie z wysokimi tonami. Mimo wszystko jeśli szukacie urządzenia na każdą pogodę oraz na każde warunki warto mu się bliżej przyjrzeć.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSportowa kamera ThiEYE T5 – Recenzja
Następny artykułFidget Spinnery od 10 sierpnia w sklepach Biedronka
Miłośniczka gadżetów i nowych technologii. Prywatnie: studentka prawa, księgowa i opiekunka papugi. Uwielbiam muzykę na żywo - spotkacie mnie na większości festiwali w Polsce, a już na pewno na każdym koncercie The Prodigy. Wielka fanka serialu Suits. Jestem zadowoloną właścicielką HTC 10. Postaram się pokazać Wam, że kobieta też może interesować się telefonami i gadżetami z „męskiego” świata.