Auto na minuty z aplikacją mobilną, czyli test samochodów oraz aplikacji Traficar

0
Renault Clio / fot.technologiczna.pl

Era mobilnych urządzeń z dnia na dzień zdobywa każdy segment naszego życia. Dzięki mobilnym urządzeniom oraz specjalnie przygotowanym do tego aplikacjom możemy dziś niemalże wszystko sprawdzić lub wykonać przez telefon. Jedną z ciekawych nowości jest wypożyczanie samochodów poprzez aplikację.

 
Auta na minuty to nie żart. To nowa forma komunikacji w Polsce, która z dnia na dzień zyskuje na popularności. Nasza redakcja zainteresowała się faktem, że głównym „kluczykiem” do wnętrza samochodu jest tylko smartfon oraz aplikacja specjalnie do tego przygotowana. Postanowiliśmy sprawdzić to na przykładzie samochodów Renault Clio oraz aplikacji of firmy Traficar testując samochody oraz działanie samego programu przygotowanego przez wypożyczalnie.

Lepsza forma transportu niż taksówka czy komunikacja miejska?

Używając Traficar mamy naprawdę sporo plusów, które pokazują, że to ciekawa alternatywa do komunikacji po Warszawie, Krakowie, a od niedawna nawet Wrocławiu oraz Poznaniu. Przede wszystkim korzystając z takiego samochodu płacimy tylko i wyłącznie za korzystanie z niego. Nie musimy się przejmować ubezpieczeniem i opłatą za tankowanie czy chociażby eksploatacją auta. Kolejnym plusem jest komfort naszej jazdy. W komunikacji miejskiej z ogrzewaniem i chłodzeniem pasażerów bywa różnie, a to klimatyzacja się zepsuła, a to okna nie można otworzyć lub po prostu jest duszno. W nowych Renault Clio, które są na wyposażeniu floty Traficar nie znajdziemy takich problemów i to my decydujemy o czynnikach, które mają ogromny wpływ na nasz organizm/komfort jazdy.

Autobus ZTM / fot.otwartyursynow.pl

Porównując również usługę wypożyczenia naszego auta warto podkreślić, że jest ona znacznie tańsza niż chociażby taksówka, w której liczeni jesteśmy już za samo wejście do auta i ruszanie, mowa oczywiście o opłacie początkowej, która wynosi bagatela 8 zł. Dużo? Mało? Traficar oferuje nam 2 darmowe minuty po otworzeniu samochodu na tzw. przygotowanie się do jazdy. Dlatego śmiało można policzyć, że w niecałe 2 minuty możemy podjechać np. na pocztę lub do pobliskiego sklepu za „free”. Nie da się ukryć, że to naprawdę korzystna oferta wliczając w to wszystko nasz komfort, brak kosztów za ubezpieczenie, eksploatację czy benzynę. W obu przypadkach czy to komunikacja miejska czy taksówka nie uświadczymy takiej „darmowej” dwuminutowej jazdy. Pomijam fakt jazdy bez biletu narażając się w ten sposób na spory mandat.

Oczywiście nie mogę tutaj powiedzieć, że auto na minuty to ideał, bo czegoś takiego nie ma. Pamiętajmy, że jak w każdym większym mieście musimy się liczyć z korkami, które zastaną nas zarówno w autobusie, taksówce czy samochodzie od Traficar. Na to nie mamy wpływu. Dlatego korzystanie z takiej alternatywy nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem, ale cóż warto spróbować, bo mamy tutaj więcej na plus niż na minus. W przypadku korku, zawsze możemy zjechać w pierwszą lepszą uliczkę (mieszczącą się w strefie parkowania), aby zakończyć wynajem, jeśli nie chcemy więcej płacić za trasę.

Jak to działa w praktyce?

Zasada jest prosta. Potrzebujemy smartfona z dostępem do internetu, co w dzisiejszych czasach przy rozbudowanych ofertach operatorów nie powinno być problemem. Nie możemy zapomnieć również o aktywnym koncie płatniczym z kartą kredytową lub debetową (zwykłą) tak, aby można było regulować płatności po zakończeniu wynajmu. W pierwszej kolejności musimy dokonać rejestracji na stronie Traficar podając wszystkie dane i oczywiście skany prawa jazdy, aby poświadczyć nasze uprawnienia do kierowania pojazdów. W tym miejscu wypełniając wszystkie dane podajemy również numer rachunku, z którego będą pobierane pieniądze za wynajem auta. Już na wstępie pojawia się opłata, która wynosi 1 zł. Symboliczna złotóweczka jest nam zwracana po walidacji. Kiedy dodamy w aplikacji lub na stronie wszystkie dokumenty i wypełnimy prawidłowo formularz rejestracyjny, to zostaje nam czekać na weryfikację oraz aktywację konta po stronie firmy Traficar. Sam proces nie trwa długo, a jeśli się nam śpieszy, to możemy wykonać połączenie przez aplikację na infolinię firmy Traficar lub napisać wiadomość e-mail z prośbą o przyspieszenie procesu aktywacji.

fot.traficar.pl

Po aktywacji naszego konta od razu możemy rozpocząć poszukiwania samochodów na mapie w aplikacji. W momencie wyboru wolnego auta rezerwujemy samochód i mamy 15 minut na dotarcie do niego. Spokojnie, autor aplikacji pomyślał o kilku bardzo ważnych szczegółach.

Mapa Traficar / fot.traficar.pl

Po pierwsze po wybraniu samochodu wyświetli się nam nieduża chmurka z podstawowymi informacjami: marka, model samochodu, stan paliwa, adres położonego samochodu, czas dojścia, adres boczny samochodu oraz krótkie przypomnienie kosztów. Po drugie w prawym dolnym rogu zegar cały czas odlicza nam czas, więc w każdym momencie wiemy ile nam zostało czasu do zakończenia rezerwacji. Po trzecie i co najważniejsze, w każdej chwili możemy anulować rezerwacje wynajmu, za którą nic nie zapłacimy. Po wybraniu tej opcji, aplikacja zapyta nas co było powodem zakończenia takiej rezerwacji. Samo wejście do samochodu jest niezwykle proste. Wystarczy podejść do auta, które zarezerwowaliśmy, a następnie zeskanować kod QR, który znajdziemy na przedniej i bocznej (od strony kierowcy) szybie samochodu.

Kod QR / fot.technologiczna.pl

Zaraz po otwarciu pojazdu, wyświetli się mamy również prosty komunikat o sprawdzeniu czystości wnętrza samochodu. Samo działanie aplikacji jest bardzo intuicyjne i nie wymaga od nas zbyt skomplikowanych operacji. Wystarczy postępować z instrukcją, której działanie rozszyfrujemy bardzo szybko.

Aplikacja Traficar / fot.technologiczna.pl

Już na początku wspominałem, że zanim rozpoczniemy podróż mamy 2 darmowe minuty na przygotowanie się do jazdy. Między innymi odnalezienie kluczyka, który w przypadku samochodu Renault Clio jest zwykłą kartą z pilotem. Z takim rozwiązaniem możemy spotkać się już na rynku, więc dla niektórych z Was nie powinno to być zaskoczeniem.

W środku samochodu po przygotowaniu sobie pozycji siedzącej oraz zapięciu pasów, w schowku znajdziemy wspomniany wcześniej kluczyk-kartę, którą należy włożyć do odpowiedniego miejsca celem włączenia silnika i rozpoczęcia jazdy.

Opłaty za wynajem Traficar

Czas przejść do tematu, który z pewnością interesuje wszystkich potencjalnych klientów. W Traficar podczas wynajmu płacimy za 3 rzeczy: czas, przejechane kilometry oraz to co zależy od nas, czyli postój (np. idziemy do sklepu zostawiając samochód na naszym koncie). Jak widać wszystko to zależy od nas, ile korzystamy z samego samochodu, oraz wynajmu kiedy nie korzystamy z niego np. biorąc ze sobą sam kluczyk.

Opłaty za traficar / fot.traficar.pl

Nie możemy również zapominać o dodatkowych opłatach związanych z użytkowaniem auta, które zawarte są w regulaminie. Oczywiście takie opłaty obciążą nasz portfel w momencie kiedy nie będziemy przestrzegać regulaminu, a więc musimy mieć świadomość, że będzie to tylko i wyłącznie nasza wina.

Cennik opłat naruszenia regulaminu / fot.traficar.pl

Jak możecie zauważyć opłaty są uzasadnione, ponieważ nie dość, że jest to naruszenie regulaminu, to mamy tutaj jeszcze rzeczy niezgodne z prawem ruchu drogowego. Czy samo korzystanie z usług Traficar jest drogie? Na to pytanie każdy z Was powinien odpowiedzieć sobie indywidualnie. Według mnie nie, ponieważ w taksówce płacimy już za samo zamknięcie drzwi, więc sami widzicie, że ceny takiej „samodzielnej podwózki” są naprawdę optymalne.

Czym jeżdziemy?

Flota firmy Traficar opiera się o najnowsze Renault Clio w wersji Limited. Samochód to typowy miejski średniak, który przeznaczony jest bezpośrednio dla Kowalskiego, ale i nie tylko. W samym samochodzie siedzi się wygodnie. Środek wygląda bardzo ciekawie i nie jest taki „plastikowy” jak wiele innych samochodów. Ponadto warto przypomnieć, że ten zwinny miejski „maluch” posiada trzycylindrowy silniki Energy TCe 90 (koni mechanicznych) o pojemności silnika 893 ccm. Samochód zaskoczył mnie pozytywnie, ponieważ w momencie wrzucania wyższego biegu i zwiększania prędkości spod maski wydobywa się bardzo ciekawy dźwięk. Oczywiście wielu kierowcom może to przeszkadzać, tylko czy naprawdę przy takim wypożyczanym aucie ma to znacznie? Według mnie nie.

Samochód radzi sobie z miejskimi drogami bez żadnych problemów, a to w zupełności wystarczy nam na dotarcie z punktu A do punktu B. W wersji Limited dynamiczna sylwetka auta została podkreślona dużymi, 16-calowymi aluminiowymi felgami, listwami bocznymi, listwą zderzaka tylnego oraz osłonami lusterek w kolorze lśniącej czerni. Gdybyście chcieli zaoszczędzić na wspólnej trasie to pamiętajcie, że w samochodzie mamy łącznie 5 miejsc, co pozwoli przewieźć nam również kilku pasażerów, którzy mogą wspólnie obniżyć koszty przejazdu.

Samochód został wyposażony m.in. w funkcjonalny system multimedialny Media Nav Evolution z nawigacją. Poprzez 7-calowy ekran dotykowy użytkownik ma dostęp do nawigacji, radia i technologii Bluetooth, która umożliwia podłączenie telefonu. Codzienne parkowanie w mieście ułatwi system wspomagania parkowania tyłem. Clio oferuje atrakcyjne, niezwykle funkcjonalne wnętrze zapewniające komfort wszystkim pasażerom. Posiada bagażnik o pojemności 300 dm³, a przestrzeń w kabinie można łatwo przystosować do różnych potrzeb. Samochód jest bardzo wygodny i to nie tylko na Warszawę, bo można nim w zupełności pojechać po za, jednak tam wskazane jest nie szarżować, bo same Clio to samochód miejski, a wypożyczenie Traficar za miastem na dłuższy czas może dość mocno obciążyć nasz portfel.

Podsumowanie

Moda na wypożyczanie samochodów na minuty zaczyna z dnia na dzień rosnąć. Z całą pewnością muszę to napisać, że to nie jest wcale taki zły pomysł, ponieważ wypożyczenie takiego samochodu jest lepszym rozwiązaniem niż taksówka i co najważniejsze tańszym. Oczywiście ideałów nie ma nigdzie, tak samo jest i tutaj. Z samodzielnego wypożyczenia samochodu nie skorzystamy wieczorem kiedy będziemy chcieli wrócić z imprezy pod wpływem alkoholu. Szkoda, że nie możemy również „wypożyczać samochodu” na znajomego, który posiada również uprawnienia do kierowania pojazdami. Niestety regulamin jest jeden i każdy musi się go trzymać. Obserwując rynek widzę, że zainteresowanie takim sposobem przemieszczania się jest spore, gdzie wystarczy spojrzeć na nowo powstałe firmy, które również oferują bardzo podobne usługi. Jazda malutkim francuzem po mieście to z całą pewnością przyjemność, bowiem samochód jest zwinny, skrętny i co najważniejsze dość „szybko” mknie po ulicach miasta (o ile oczywiście nie jest zatłoczone). Nasza redakcja poleca nową formę komunikacji poprzez wypożyczanie samochodów na minuty, bo jest to kolejne nowe doświadczenie i ciekawa możliwość dojechania do celu, bez ograniczania nas przez komunikację oraz duże koszty taksówek.