Archos 55 Cobalt Plus – recenzja

0

Popyt na budżetowe smartfony cały czas rośnie. Klienci coraz częściej szukają niedrogich telefonów, które nie powstydzą się swojej specyfikacji. Jak się okazuje smartfony z Europy, a dokładnie z Francji również mogą pozytywnie zaskoczyć klienta. Poznajmy telefon Archos 55 Cobalt Plus.

 

Dotychczasowe marki urządzeń mobilnych często kojarzą się nam głównie z Chinami. Jednak nie każdy z nas zdaje sobie sprawę, że producenci z Europy również próbują swojego szczęścia w produkcji smartfonów, czy nawet tabletów. Jednym z takich graczy jest firma Archos, francuski producent elektroniki, który tak jak inni producenci szukają swojego kawałeczka „rynkowego tortu”. Technologiczna miała okazję poznać francuskiego smartfona model Archos 55 Cobalt Plus, który z pewnością intryguje już samą nazwą, czy tak samo będzie po zakończonych testach?

Zawartość opakowania i wygląd telefonu

Archos 55 Cobalt Plus już od samego początku zaintrygował mnie samą nazwą. Kiedy otrzymałem testowy egzemplarz od razu zaskoczyło mnie pudełko. Urządzenie zostało zapakowane w dość duże (według mnie) opakowanie, jak na 5,5 calowy telefon. Samo opakowanie jest dość solidne, ma przyjazne kolory i z pewnością wiele mówi o urządzeniu przedstawiając specyfikacje smartfona w postaci kolorowych ikon.

Spore i solidne pudełko zaostrzyło apetyt, aby jak najszybciej otworzyć opakowanie i wyjąc 5,5 calowego smartfona. Oprócz urządzenia, zestaw zawiera standardowe wyposażenie w postaci ładowarki, kabla usb i oczywiście słuchawek. W środku nie zabrakło także dodatkowych broszurek w postaci „książeczek”. Nie doszukałem się karty gwarancyjnej, ale nie jest to minus. Pamiętajmy, że to model testowy, który już swoje przeszedł. Z pewnością producent (sprzedawca) zadba o dostarczenie takich kart do każdego zestawu zgodnie z obwiązującym prawem w Polsce.

fot.technologiczna.pl

Przechodząc już do samego telefonu, sporym zaskoczeniem jest 5,5 calowy wyświetlacz, który na początku daje odczucie, że mamy kontakt z ekskluzywnym produktem. Dlaczego? Otóż producent zastosował tutaj rozwiązanie 2.5D Curved Glass, które podkreśla lekko wygięte szkło na kantach. Po tym jak obróciłem telefon od razu zobaczyłem piękne „szczotkowane” aluminium, które doskonale komponuje się z całym kolorem urządzenia. Mimo plastikowej obudowy telefon wygląda na przyzwoicie wykonany. Osobiście ze względu na moją prace lubię smartfony z ekranem większym, niż 5 cala to, też przypadł mi do gustu model Archos 55 Cobalt Plus. Mimo dobrej konstrukcji muszę przyznać, że tylna klapka lekko trzeszczy. Producent zadbał tutaj o bardzo szczelną tylną pokrywę, kosztem lekkiego trzeszczenia. Mnie osobiście nie przeszkadzało to w codziennej pracy.

Smartfon w standardzie (dziś nie jest to takie oczywiste – Apple) posiada na górnej krawędzi gniazdo mini jack. Przyciski boczne występują po prawej stronie, a ekranowe zwane inaczej funkcyjnymi, znajdują się pod ekranem. Na prawym boku znajdziemy przyciski regulacji głośności przycisk blokady/włączania.

Na dole urządzenia mimo „kratkowanych dziurek” otrzymujemy głośnik oraz mikrofon. Wielu klientów może pomyśleć, że to dwa głośniki mono. Cały czas jednak będę podkreślał, że nie jest to telefon za ponad 3 tysiące. Dodatkowo obok znajduje się standardowe złącze USB 2.0.

System i procesor

Dla niektórych klientów smartfon jest jak samochód. Czas więc zajrzeć pod maskę naszego „auta”. Archos 55 Cobalt Plus posiada czterordzeniowy procesor Mediatek MT6735P (Cortex-A53) o zegarze pracującym z częstotliwością 1.0 GHz. Za grafikę urządzenia odpowiada Mali-T720 450MHz oraz 2 GB pamięci operacyjnej RAM. Dodatkowo otrzymujemy 16 GB pamięci, ale tylko 8,5 jest dostępne dla klienta. Na szczęście w urządzeniu otrzymujemy hybrydowe gniazdo Dual Sim, dzięki czemu rozszerzymy sobie pamięć wewnętrzną.

fot.technologiczna.pl

Całe urządzenie pracuje pod kontrolą nieco starszego Androida Lollipop 5.1. Nie mamy informacji odnośnie aktualizacji do nowszej wersji systemu, jednakże nie możemy niczego wykluczyć. Warto wspomnieć, że producent z pewnością zdaje sobie sprawę, że nowszy system może znacznie uatrakcyjnić telefon. Tym bardziej, że brakuje tutaj jakiejkolwiek nakładki producenta.

Wyświetlacz Archosa

Ekran tego sporego telefonu, jak na klasę budżetową robi wrażenie. Przede wszystkim to co zauważyłem to bardzo ładne odwzorowanie kolorów, nie tylko te z tapet, ale również z pobranych plików. Producent zapewnił nam możliwość przeglądania obrazu na sporym 5,5 calowym wyświetlaczu z matrycą IPS o rozdzielczości HD 1280 x 720 wykonany w technologii 2.5D Curved Glass, o której pisałem na początku. Warto dodać, że ramki które widzimy są w miarę wąskie, dzięki czemu wyświetlacz zajmuje aż 70% powierzchni głównej.

Wyświetlacz Archos / fot.technologiczna.pl

Jak na klasę budżetową, mamy tutaj bardzo porządny ekran, który w zupełności spełnia swoje zadanie. To co ważne, to kwestia odczytywania obrazu w dni słoneczne. Nie mieliśmy w ostatnim czasie za dużo słońca, ale kiedy tylko udało się je złapać, obraz był czytelny bez większych problemów.

Kąty widzenia, kolorystyka i przede wszystkim przejrzystość są akceptowalne i nie można się tutaj czepiać szczegółów. Wyświetlacz telefonu to z pewnością jedna z silnych zalet tego smartfona. Osobiście jestem zadowolony z przycisków funkcyjnych, które znajdują się pod ekranem. W przypadku innych telefonów, nawet tych flagowców przyciski znajdujące się najbliżej ekranu powodowały, że czasem przy prezentowaniu obrazu znajomym, niechcący cofał mi się obraz.

Aparat fotograficzny

O modułach fotograficznych mogę tylko tyle napisać, że są. Jakość wykonywanych połączeń w przypadku głównego aparatu jest zależna od pory dnia. Przy 13 mpix (dodatkowo lampa błyskowa), które oferuje nam producent, zdjęcia w ciągu dnia wychodzą przyzwoicie. Jak zawsze w przypadku zdjęć, ważnym czynnikiem są umiejętności, które posiada użytkownik.

W przypadku moduły kamery, potocznie zwanej do selfie niestety producent się nie popisał. Otrzymujemy tutaj tylko 2 mpix i jakość zdjęć w tym przypadku nie jest rewelacyjna. Ich przeciętność powoduje, że lepiej korzystać w tym przypadku z głównego modułu. Wielu klientów często zwraca uwagę na ilość mpix w aparatach, a w rzeczywistości powinniśmy pamiętać, że liczba megapikseli nie jest najważniejszym wyznacznikiem jakości aparatu. W przypadku modelu Archos 55 Cobalt Plus zalecam korzystanie z głównego aparatu, który radzi sobie lepiej ze zdjęciami. Smartfony służą nam o każdej porze dnia i nocy. Często będąc na mieście wieczorem lub na jakiś imprezach pragniemy wykonać zdjęcie i uwiecznić ciekawą chwilę danej sytuacji.

Wieczorową porą telefon Archos 55 Cobalt Plus mimo wsparcia lampy nie radzi sobie najlepiej. Zdjęcia nie są tragiczne, ale mają sporo zakłóceń i nie zawsze odzwierciedlają cały obraz. Ujmując to w skrócie – starajmy się robić więcej zdjęć w ciągu dnia, niż wieczorem.

Sama obsługa aparatów jest dość prosta. Nie mamy skomplikowanych ikonek. Producent oferuje nam tutaj funkcje panoramy. Mimo, że aparaty fotograficzne nie są mocną stroną Archosa to fajnie, że producent mimo wszystko zadbał o standardowe możliwości w funkcjach. Ogromnym plusem w tym przypadku jest prostota obsługi aparatów, a uwierzcie mi, że nie w każdym smartfonie jest to takie proste.

Bateria

W przypadku Archosa akumulator niestety zabudowany jest na stałe. Oznacza to, że wymiana baterii będzie mogła się odbyć tylko i wyłącznie w serwisie producenta, bądź indywidualnie po okresie gwarancji, jeśli wiemy jak rozłożyć model 55 Cobalt Plus.

Na pokładzie smartfona znajdziemy akumulator o pojemności 2700 mAh, który w moim przypadku wystarczył mi na cały dzień (najczęściej w nocy telefon mi padał). W sumie nie ma się co dziwić. Przy 5,5 calowym wyświetlaczu bateria dość szybko się rozładowuje. Nie jest to najlepszy wynik, ale nie mogę powiedzieć, że inne smartfony w tym sektorze działają znacznie lepiej. W zależności od użytkowania musimy liczyć się z tym, że szybko rozładujemy akumulator. Testowałem również sytuacje minimalnego korzystania z telefonu (bez ciągłego sprawdzania Facebooka, czy innych portali Twitter) i faktycznie, telefon poradził sobie lepiej. Średni czas użytkowania wydłużył się nawet do 2 dni, jednak w takim przypadku wiele musiałem sobie odmówić.

Model Archos 55 Cobalt Plus mimo swojej skromności posiada znany wszystkim tryb oszczędzania baterii. Nie jest to popularna stamina znana z modeli Sony, jednak warto zwrócić uwagę, że każdy wspomagacz oszczędzania energii w naszym telefon jest cenny.

Multimedia Archosa

Urządzenie ma dość standardowe zaplecze multimediów. Znajdziemy tutaj radio, głośnik, dyktafon (rejestrator dźwięku), video Archos oraz standardową galerię na zdjęcia, widać, że jest w starym ułożeniu, ale to akurat wina starszego systemu. Miejmy nadzieję, że z biegiem czasu i aktualizacji to się zmieni.

Sam głośnik, który znajduje się na dole nie jest najwyższej jakości, jednak jego poziom głośności jest akceptowalny. Z całą pewnością nie jest to telefon dla fanów głośnych basów. Miłym zaskoczeniem jest aplikacja Video Archos, dzięki której obejrzymy sobie wgrane przez nas filmy w trakcie podróży, bądź w wolnej chwili.

Z dodatkowych „atrakcji” muszę przyznać, że miłym gestem ze strony producenta jest radio. Zapytacie dlaczego? Po pierwsze nie każdy smartfon posiada taką możliwość w fabrycznej wersji, po drugie pamiętajmy, że radia internetowe i kanał YouTube, bądź inne pobierają od pakiet danych, a patrząc po przykładzie sieci Plus, nasze usługi nie zawsze mają tyle pakietu danych ile zapewnia nas operator. Właśnie dlatego radio jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo lepiej je mieć, niż opierać się tylko na „transferożernych” kanałach internetowych.

Podsumowanie recenzji

Po zakończonych testach miałem mieszane odczucia. Urządzenie klasyfikowane jest dla klientów, którzy nie wymagają za dużo od nowoczesnego smartfona. Model Archos 55 Cobalt Plus działa dość płynnie, dzięki wsparciu 2 GB pamięci RAM. W przypadku bardziej „skomplikowanych” aplikacji możemy lekko odczuć, że obciążenie systemu potrafi spowolnić telefon. Do codziennej pracy w postaci połączeń, SMS, Facebooka, czy sprawdzania poczty oraz surfowania po internecie model od francuskiej firmy w zupełności wystarczy. Dla mnie sporym zaskoczeniem jest wyświetlacz. Mimo niedużego budżetu, sam ekran sprawuje się naprawdę dobrze, jest przejrzysty i bardzo ciekawie odwzorowuje kolory. Dodatkiem, a zarazem plusem jest zapomniane przez wielu producentów radio. Jak wspomniałem wcześniej nie każdy posiada w swoich zasobach spore ilości transferu danych, aby móc korzystać z kanałów YouTube, czy np. Tidala. Spory wyświetlacz (ponad 70%) oprócz ekranu znacznie ułatwia działania w życiu codziennym.

Tam gdzie są plusy, są również i minusy. Od telefonu Archos wymagałbym minimum 5 mpix kamerki do selfie, a nie jak jest w rzeczywistości 2 mpix. W tym przypadku producent się nie popisał. Szkoda, bo wielu klientów ceni sobie aparat fotograficzny. Praca na urządzeniu jest bardzo fajna, szkoda tylko, że sam akumulator wynosi tylko 2700 mAh. Nie jest to wynik, który mógłby zachwycić każdego klienta w szczególności przy większym wyświetlaczu. Podsumowując urządzenie możemy polecić klientom o mniejszych wymaganiach, mając z tyłu głowy, że producent mógłby dopracować kilka kwestii, o których wspomniałem. Urządzenie możemy kupić za mniej niż 600 zł.