Archos 47x – recenzja pancernego smartfona

0
fot.archos.com

Niedawno na targach IFA 2017, francuski producent elektroniki użytkowej, produkującej nie tylko smartfony i tablety, zaprezentował m.in. nowy smartfon – Archos sense 47x – wchodzący w rodzinę pancernych urządzeń produkowanych przez firmę Archos.

 
Francuski producent Archos, na targach IFA 2017, zaprezentował m.in. nowego, pancernego smartfona, który wg. producenta ma wejść na rynek jako niedrogi, bardzo odporny, o nie nagannej specyfikacji smartfon, który może się podobać. Do kogo jednak adresowany jest nowy „pancerfone”? Archos 47x najlepiej się sprawdzi w warunkach mniej lub bardziej ekstremalnych, w których zwyczajny smartfon dawno by poległ. Najbliżej mu do osób aktywnych, spędzających czas na zewnątrz, czy to pracując, odpoczywając lub podróżując.

Wygląd i pierwsze wrażenia

Telefon dotarł do mnie w dodatkowym opakowaniu. Po rozpakowaniu ukazało mi się solidne pudełko, w którym znajdował się telefon wraz z wieloma akcesoriami, co przy cenie około 750 zł za urządzenie, było miłym zaskoczeniem. Po otwarciu pudełka, w piankowej ramce i folii zabezpieczającej, ukazał mi się smartfon. Pod spodem znalazłem instrukcję tzw. „szybkiego startu”, książeczkę z informacją o gwarancji, broszurkę z informacją o pomocy technicznej (m.in w Polsce), słuchawki wraz z mikrofonem, „igiełkę” potrzebną do zainstalowania karty SIM i karty pamięci, a także dedykowaną do powyższego smartfona folię zabezpieczającą wyświetlacz przed zarysowaniami, z czego przyznam się z premedytacją nie skorzystałem podczas testów.

 

Sam telefon zrobił na mnie dobre wrażenie. Dobrze leży w ręku, jak na rozmiar ekranu 4,7 cala, jest ciężkawy (190 gr), ale związane jest to z przeznaczeniem smartfona, który wyprodukowano, niejako do zadań specjalnych, o czym później. Archos 47x jest bardzo dobrze spasowany, nic nie trzeszczy, nie ma tu tanich plastików, wszelkie otwory są dobrze zabezpieczone, a jakość obudowy, wg. mnie stoi na wysokim poziomie. Ekran został pokryty szkłem Gorilla Glass 3, zaś tył oraz boki smatrfona zostały wykonane z dobrego jakościowo tworzywa, właściwościami przypominającego gumę, jednak wyglądającego naprawdę dobrze. Z przodu, pod ekranem znajdują się przyciski funkcyjne, powyżej ekranu, obok głośnika służącego do rozmów, znajduje się aparat 5 MP. Ramki dookoła ekranu nie należą do najcieńszych, ale można to tłumaczyć przeznaczeniem Archosa. Z tyłu, na górze znajduje się 13 MP aparat, tuż pod nim lampka led, po środku widnieje logo producenta, a na dole znajduje się głośnik. Wejście USB oraz minijack (słuchawkowe), są zabezpieczone zatyczkami z tego samego tworzywa co reszta obudowy. Producent zapewnia, że telefon spełnia certyfikat IP68, czyli jest wodo i pyło odporny. Stąd te wszystkie zabezpieczenia i specyficzny rodzaj obudowy smartfona.

Parametry techniczne

Wymiary 47x to: szerokość 75 mm, wysokość 145 mm, grubość 10,88 mm, oraz waga 190 g. Smartfon pracuje na czystym systemie Android 7.0 Nougat, co zwiększa jego szybkość działania i płynność pracy. Ekran to 4,7 calowy wyświetlacz IPS HD (1280×720), wzmocniony szkłem Gorilla Glass 3. Sercem telefonu jest 4 rdzeniowy procesor Mediatek MT6737, Quad-Core, ARM-A53, taktowany 1,3 Ghz, wspierany przez 1GB LPDDR3 pamięci RAM. Smartfon posiada 16 GB pamięci wewnętrznej, z możliwością rozbudowania do 64 GB za pomocą karty pamięci microSD. Telefon posiada Dual-sim (2 x nano sim) oraz dość wytrzymałą baterię litowo-jonową o pojemności 3000 mAh. Archos obsługuje transmisję danych LTE/4G, Wi-Fi b/g/n, Bluetooth 4.0 LE, GPS oraz posiada Radio FM.

Działanie smartfona

Archos 47x nie tylko zrobił na mnie dobre wrażenie pod względem budowy i wyglądu zewnętrznego. Okazuje się, że ten niedrogi „pancerfone” radzi sobie całkiem nieźle podczas użytkowania i to w różnych sytuacjach. Ekran urządzenia to najważniejszy element każdego smartfona. Jest to miejsce narażone na wszelkie uszkodzenia czy zarysowania. Jest to również nasz codzienny „monitor i okno na świat”. Czy w tak budżetowym telefonie możemy znaleźć coś więcej niż tylko prosty wyświetlacz? Wygląda na to, że nie jest najgorzej, ponieważ w telefonie otrzymujemy 4,7 calowy wyświetlacz IPS HD (1280×720), wzmocniony szkłem Gorilla Glass 3. Nie jest to dużo, ale jak na Archosa sporo i w sam raz. Jak to przystało na ekran IPS HD, niezależnie od jakiej strony patrzymy, ma naprawdę szerokie kąty widzenia. Obraz jest wyraźny i dobrze widoczny, zależnie od ustawień może, także świecić bardzo jasno. Oczywiście ustawienia automatyczne, w zależności od światła zewnętrznego, powinny zaspokoić potrzeby potencjalnego użytkownika. Ekran dobrze reaguje na dotyk. Dzięki Gorilla glass 3 telefon nie ma na ekranie żadnej ryski, a naprawdę go nie oszczędzałem. Także z tyłu na obudowie nie ma większych śladów używania. Archos posiada dość szerokie ramki wokół wyświetlacza, ale myślę że związane jest to z wytrzymałością telefonu na wszelkiego rodzaju przygody, przy których zwykły smartfon dawno trafiłby do serwisu. Jeśli jeszcze chodzi o ekran, to jest on podatny na odciski palców i wszelkiego rodzaju zabrudzenia, jednak nie jest to bardzo uciążliwe. Urządzenie pracuje dość płynnie co wskazuje na dużą czułość. Podczas testów nie miałem problemu z działaniem ekranu. Na co dzień nie miałem żadnych problemów z przeglądaniem obrazu, głównie tekstu. Nie możemy tutaj mówić o dużej ostrości w przypadku zdjęć wysokiej rozdzielczości. Dlaczego? To proste, telefon ma być tani, dobrze wykonany i przede wszystkim funkcjonalny. W takich smartfonach to cena narzuca jakość podzespołów. Ekran w tej cenie sprawdza się w każdym calu, nie miałem na co dzień z nim większych problemów. Na fakt jakości każdego koloru nie mogę narzekać, bo wiem co wybieram za takie pieniądze.

Odpowiedzialny za działanie Archosa jest czysty system Android 7.0 Nougat. Dzięki temu, że nie ma żadnej nakładki, system jest przejrzysty i działa sprawnie. Jest to także, dobre rozwiązanie ponieważ, łatwo się konfiguruje telefon, a ustawienie urządzenia według własnych preferencji nie sprawi nikomu większych trudności. Nie ma tu niepotrzebnych ikonek z aplikacjami, które są z góry narzucone przez producenta czy operatora. Telefon nie posiada może oszałamiającej ilości pamięci RAM, ale podczas testowania telefonu, nie zauważyłem większych braków pamięci podręcznej. Czasem po dłuższym surfowaniu po internecie, telefon jakby się zamyślał, ale trwa to na tyle krótko, że nie jest uciążliwe i nie wpłynęło znacząco na komfort użytkowania telefonu.

Screenshot ekranu głównego Archos 47x

Test baterii to zawsze trudny orzech do zgryzienia. Po pierwsze żyjemy w erze, gdzie wielu z nas jest uzależnionych od smartfonów. Nawet krótkie rozstanie powoduje oszczędności w złożach banku energii smartfona. Jednak w tej materii mimo moich testów telefon nie należy do liderów, o ile mamy takich na rynku. Producenci od zawsze chwalą się, że telefon był testowany „w warunkach laboratoryjnych” co w zupełności nie może równać się z ekstremalnym użytkowaniem telefonu przez przeciętnego nastoletniego Kowalskiego. Przetestowałem baterię (w tym przypadku 3000 mAh) na dwa sposoby. Naładowany telefon na 100%, podczas sporadycznego używania wytrzymał 8 dni, aż do momentu, gdy sam poinformował mnie o potrzebie podłączenia kabla. Myślę, że na smartfona z tej półki cenowej, to niezły wynik. Jeśli zaś chodzi o normalne, codzienne użytkowanie urządzenia, to przy zwykłym dzwonieniu, surfowaniu po internecie z Wi-Fi oraz LTE telefon wytrzymywał około 2-3 dni. Nadal uważam to za niezły wynik. Aby naładować baterię do 100% potrzeba około 3 godzin. Jak na dzisiejsze czasy może to nie najkrócej, ale w zależności od użytkowania, telefon odwdzięcza się dość długim czasem działania, bez potrzeby ładowania.

Ze względu na swoje przeznaczenie odpornego smartfona, telefon użytkuje się w trochę specyficzny sposób. Jeśli chodzi o przyciski po bokach telefonu, chodzą dość opornie. Trudno także instaluje się wtyczkę USB. Są to kompromisy na które trzeba się zgodzić jeśli poszukujemy smartfona posiadającego certyfikat IP68, czyli posiadającego odporność na wodę i pył. Wg. producenta telefon wytrzyma zanurzenie w wodzie przez pół godziny na głębokości 1 metra. Tutaj muszę zaufać producentowi, gdyż nie odważyłem się przeprowadzić tak ekstremalnego testu. Aczkolwiek gdy korzystałem z telefonu podczas soczystego deszczu, ten nie okazał najmniejszej słabości wobec kropel wody spadających z nieba.

Screenshot menu z Archos 47x

Oprócz tego, że Archos jest naprawdę dobrze zaprojektowany do warunków ekstremalnych i potrafi wytrzymać nie jedną przygodę, sprawia wrażenie po prostu dobrze wykonanego smartfona. Podzespoły, jak na tę cenę telefonu, sprawują się dobrze. Najważniejsze elementy, takie jak ekran i bateria, po prostu dają radę. Telefon nadaje się nie tylko do dzwonienia i wysyłania smsów. Odnajduję się także, przy swobodnym przeglądaniu stron www oraz korzystaniu z różnych aplikacji, które notabene działają płynnie. Archos 47x to propozycja dla tych, którzy mają potrzebę używania smartfona ze wszystkimi jego zaletami, a przy tym wymagają od urządzenia wysokiej odporności na warunki zewnętrzne oraz różnego rodzaju przygody.

Zdjęcie 1 z Archos 47x – wewnątrz domu
Zdjęcie 2 z Archos 47x – wewnątrz domu

Archos 47x dobrze i pewnie leży w ręku, jest ciężkawy i dzięki temu robi wrażenie solidnego urządzenia. Jeśli mam się do czegoś bardzo przyczepić to producent dostarcza troszkę krótki kabel USB łączący telefon z komputerem lub ładowarką USB. Głośnik umieszczony z tyłu smartfona jest bardzo przeciętny. Gra sucho i płasko, ale za to dość głośno. Jeżeli chodzi o aparat fotograficzny o wielkości matrycy 13 MP, to uważam że wypada dość przeciętnie. Podczas wieczoru gdy dostępne jest tylko światło sztuczne, czy to z lampy led telefonu czy włączonego światła pokojowego, aparat trochę szumi i zdjęcia nie są rewelacyjne, ale też nie jest jakoś bardzo źle. Uważam, że aparat sprawuje się dość poprawnie podczas słonecznego dnia, choć do wiodących marek jeszcze mu sporo brakuje, co można samemu ocenić po zamieszczonych poniżej zdjęciach. Lampa LED zainstalowana w telefonie jest dość silna.

Zdjęcie z Archos 47x
Zdjęcie 4 a Archos 47x

Podsumowanie

Reasumując, jak na telefon, który kosztuje około 750 zł i który ma być pancerny, to moja ocena jest jak najbardziej pozytywna. Mogę śmiało dodać, że wart jest swojej ceny i jeśli ktoś szuka nie wymyślnego smartfona, który ma przetrwać deszcz, zanurzenie, upadek i inne nie korzystne warunki, a ma przy tym być komfortowy w użytkowaniu, to jest to smartfon wart uwagi.

Źródło: opracowanie własne