Wyłudzili 500 tyś. zł od chcących pomagać

0

W Internecie kipi po ostatnim oszustwie, jakie miało miejsce na stronie Zrzutka.pl. Akcja była tak udana, że do promocji przyłączyli się celebryci, co zwiększyło skalę przestępstwa.

 

Kojarzycie internetowe zbiórki pieniędzy dla niepełnosprawnych, bądź ciężko chorych osób? Każdy może bezproblemowo przelać dowolną sumę, bądź nawet bezpłatnie pomóc, poprzez udostępnienie akcji na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Jedną ze zbiórek była ta na Antosia, okraszona hashtagiem #bojesieciemności. Chłopiec miał posiadać złośliwy nowotwór oka, który z czasem mógł spowodować całkowitą utratę wzroku. Pomóc miała operacja w Ameryce, kosztująca 1,5 mln złotych. Organizatorzy twierdzili, że milion udało się zebrać i brakowało tylko 500 tysięcy.

W akcję zaangażowali się celebryci, między innymi polscy piłkarze – Robert Lewandowski i Artur Boruc. Ich ogłoszenia w mediach społecznościowych przyczyniły się do zebrania całej wymaganej kwoty. Po zakończeniu zbiórki ludzie czekali już tylko na komunikat, że operacja będzie miała miejsce i z pewnością się uda. Tymczasem organizator zbiórki, Michał Siniecki, napisał taki post na Facebooku:

Szanowni Państwo!W związku z sytuacją, która aktualnie ma swoje miejsce w internecie, w swoim imieniu chciałbym…

Opublikowany przez Michał Siniecki na 8 lipca 2017

 

Antosia nie ma i go nigdy nie było. Zbiórka okazała się farsą… i to największą w historii polskich „internetowych zbiórek pieniędzy”.

Dlaczego doszło do czegoś takiego? Eksperci jako winowajcę wskazują słaby system sprawdzania tożsamości przez serwis. Praktycznie każda osoba, która potwierdzi tylko swoją tożsamość, może stworzyć zbiórkę. W przypadku Antosia zabrakło kroków potwierdzających w ogóle jego istnienie.

Opinia internetowych zrzutek została mocno podważona. Miejmy nadzieję, że serwisy tego typu ulepszą procedury weryfikacji zbiórek.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRecenzja wideo rejestratora Navitel MSR900
Następny artykułMaskotkowa obudowa dla Twojego smartfona
Przyszły student informatyki, przynajmniej w teorii. Człowiek z milionem pomysłów na minutę i komputerowy esteta, dla którego nawet kolor kondensatorów ma znaczenie. W głowie rządzi ścisły umysł, w sercu hula dusza humanisty. Pokaże wam świat technologii z perspektywy (bardzo) młodej osoby.